Orban, Putin, Kaczyński

Kmicic z chesterfieldem

Jakże celne słowa Guy Verhofstadta wycelowane w Zadupka Morawieckiego, przedstawiciela Targowicy z Nowogrodzkiej.

Nieformalne hasło władzy „Budapeszt w Warszawie” jest dziś skompromitowane. Ale nie dla PiS. Budowa trwa. Pomagają symetryści, szpica czwartej władzy, którzy patrzą, ale nie widzą. Są jak z pewnego wiersza Wierzyńskiego – zaaklimatyzowali się (w bardzo ciemnym miejscu). Po siedmiu latach jesteśmy w punkcie wyjścia.

Więcej o czarnej dupie, do której spowadza nas PiS >>>

 

View original post

Putinizacja prawa

Kmicic z chesterfieldem

– Nie potrzebujemy zamrożonego konfliktu na terytorium naszego państwa. Wyjaśniłem to podczas spotkania z naszymi polskimi kolegami – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, odnosząc się w rozmowie z niezależnymi rosyjskimi mediami do kwestii ewentualnego zorganizowania misji pokojowej na terenie Ukrainy, o czym mówił wcześniej wicepremier Jarosław Kaczyński.

Więcej o ocenie Zełenskiego wtopy Kaczyńskiego >>>

Administracja Bidena chciałaby, by w państwie dziś frontowym był jak największy spokój wewnętrzny. Agresywna polityka Kaczyńskiego i Ziobry wewnętrznie czy wobec UE do tego nie pasuje – mówi senator Koalicji Obywatelskiej Marcin Bosacki, były ambasador w Kanadzie. I dodaje: – To była bardzo ważna wizyta i uważam, że wbrew niektórym komentarzom była dokładnie przez Amerykanów i samego prezydenta przemyślana.

Rozmowa z Marcinem Bosackim >>>

 

View original post

 

Banda Zjednoczonej Prawicy

Więcej o Donaldzie Tusku, który zrecenzował Lex Czarnek >>>

Kmicic z chesterfieldem

Gdyby Polska leżała tam, gdzie Ukraina, to z obecnymi władzami Rosja już by nas dawno wzięła. Ukraińcy natomiast mobilizują się, ale nie panikują. Choć w elicie politycznej poziom korupcji, nierówności, podziałów jest wysoki, jeśli chodzi stosunek do państwa i niepodległości − Ukraińcy są razem jak nigdy.

Rozmowa ze Sławomirem Sierakowskim >>>

Andrzej Duda wyszedł z inicjatywą i zaproponował swoją ustawę likwidującą Izbę Dyscyplinarną. Rozwiązanie wymyślone przez prezydenta nie wzbudza jednak entuzjazmu. Borys Budka nazwał je „pudrowaniem trupa”.

Więcej o pudrowaniu trupa >>>

Nie ma dobrych i złych służb, tylko są służby dobrze kontrolowane, mniej kontrolowane i działające bez kontroli. Dzisiaj mamy to ostatnie stadium. Oczywiście tam są ludzie, którzy je kontrolują, ale nie ma żadnej społecznej ani instytucjonalnej kontroli. Powinny być przecież niezależne instytucje kontrolujące, a nie działa speckomisja sejmowa ds. służb, sądy nie działają, bo służby je oszukują, bo cały system jest zły. Efekt jest taki, że każdy może…

 

View original post 61 słów więcej

 

Makijaż prostytutki Dudy

Więcej o pozorowanych zmianach Dudy ws. Izby Dyscyplinarnej SN >>>

Kmicic z chesterfieldem

KILKA RAD JAK PRZETRWAĆ POLSKI ŁAD

1.Zamiast prądu świeć przykładem. Możesz też postawić sobie świeczki w oczach waląc się laptopem w głowę, lub oświetlić dom przy pomocy emerytki ze złotym zębem.

Więcej rad Krzysztofa Skiby >>>

Koniec PiS już bliski, widać to po sondażu IBRIS dla „Rzeczpospolitej”.

– Najlepiej wyrzucić cały Polski Ład i usiąść do opracowywania nowej ustawy. Nie ustawy zmieniającej ustawę, która już w tej chwili liczy dwieście kilkadziesiąt stron, ale napisanej od nowa – mówi Artur Mazurkiewicz, prezes Dolnośląskich Pracodawców. Podobnego zdania jest coraz więcej ekspertów, którzy wskazują, że rosnącej z każdym dniem liczby luk i niedociągnięć w Polskim Ładzie nie da się łatać kolejnymi rozporządzeniami bez wywoływania jeszcze większego chaosu podatkowego. Dobrze odzwierciedlają go sondaże, z których wynika, że ok. 1/3 Polaków nie wie nawet, czy wprowadzone rozwiązania w ogóle są dla nich korzystne.

Więcej o Polskim Ładzie, który w całości należy stłuc o kant dupy…

 

View original post 1 słowo więcej

 

Faszyzm

Kmicic z chesterfieldem

Sąd właśnie orzeka ze Wojciech Sadurski mógł napisać „Gobelsowskie media rządowe”.

W sieci pojawiły się zdjęcia ukazując polityków podczas urodzin Roberta Mazurka. Wśród nich byli m.in. przedstawiciele PO, co rozzłościło zwolenników opozycji, bo przecież liberałowie pojawili się na imprezie w towarzystwie polityków PiS.

„Gazeta Wyborcza” podała, że Donald Tusk wściekł się, gdy się o tym dowiedział. Przywódca opozycji miał wezwać polityków do siebie, by ich zrugać. Oberwało się m.in. Borysowi Budce, który – jak podaje „Gazeta Wyborcza” – „podczas sobotniej konwencji partii zapowiadał ciężką pracę, a dał się złapać na ordynarnym kłamstwie”.

Więcej o konsekwencjach dla polityków PO za bratanie się z pisowcami >>>

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji na kilka dni przed wygaśnięciem koncesji TVN24, po miesiącach kontrowersji, zdecydowała o jej przedłużeniu. Stacja czekała na to ponad półtora roku.

 

View original post 126 słów więcej

 

Naprawianie błędu, ale czy jego zrozumienie. O podwyżkach dla polityków

Udało się! 48 senatorów zagłosowało przeciwko podwyżkom dla naszych polityków. Ustawę poparło „zaledwie” 45 z nich (politycy PiS), nikt się natomiast nie wstrzymał. Przed głosowaniem Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich odrzuciła kontrowersyjny pomysł podwyżek – „za” odrzuceniem było 6 senatorów, „przeciw” 4.

Teraz projekt ws. podwyżek powróci do Sejmu i tam będzie ponownie głosowany. Cała nadzieja jest więc teraz w posłach opozycji, którzy wcześniej poparli pomysł. Wśród zwolenników podwyżek znalazła się większość KO, PSL oraz SLD. Przeciwnikami takiego rozwiązania byli politycy Konfederacji, Razem i Kukiz’15.

Takie głosowanie w Senacie jest efektem dzisiejszego apelu Borysa Budki. Przewodniczący KO, po tysiącach głosów krytyki, zdecydował się zrewidować stanowisko i wezwać senatorów do sprzeciwienia się projektowi partii rządzącej.

Cóż, opozycja częściowo naprawiła swój wcześniejszy błąd, lecz niesmak został. Polacy na długo popamiętają tę zniewagę w wykonaniu polityków „demokratycznych”, którzy stanęli po stronie PiS i pokazali swoją pazerność.

Opozycja obudziła się w kwestii podwyżek dla polityków

Wszystko wskazuje na to, że życie polityka jest znacznie cięższe niż nam się wydaje. Nie będę tu wdawał się w szczegóły bo są one powszechnie znane a sprawa, na kanwie, której, pozwoliłem sobie to ogólne stwierdzenie wysnuć jest omawiana od piątku non stop.

Co jednak zrobić kiedy myślenie okazuje się zajęciem tak katorżniczo trudnym, że politycy, aby wzmiankowanego trudu uniknąć, odwracają logikę postępowania. Zaczynają od działania a dopiero po nim zaczynają myśleć o możliwych konsekwencjach swoich decyzji i społecznym odbiorze efektów wspomnianych działań.

Lider PO Borys Budka właśnie ujawnił co następuje: „W piątek, gdy podejmowaliśmy decyzję o kompleksowym uregulowaniu trudnej sprawy płac osób, które zajmują najważniejsze stanowiska w państwie kierowaliśmy się zdrowym rozsądkiem, ale przede wszystkim chęcią kompleksowego uregulowania tej kwestii i powiązania wynagrodzeń ze średnią płacą w kraju. Te rozwiązania absolutnie nie spodobały się opinii publicznej”– czytamy na rmf24.pl

Bum! Co dalej? Dalej muszą przyjść jakieś decyzje. Panie i Panowie oto czas decyzji: „Opinia obywateli jest dla nas najważniejsza, dlatego przez cały weekend prowadziłem konsultacje, wsłuchiwałem się w głos osób, które wyrażały swoje negatywne opinie, rozmawiałem z pozostałymi liderami partii opozycyjnych i dziś będę rekomendował senatorom KO przyjęcie wniosku o odrzucenie tej ustawy w całości” – rzekła Borys Budka.

Nie przewidzieli reakcji społecznej na wynik piątkowego głosowanie, nie wiedzieli, że ludziom sprawa się nie spodoba. Pytanie najprostsze z możliwych brzmi: dlaczego nie wiedzieli? Tu już zostawiam Państwa z wszelakiej maści możliwymi odpowiedziami na to pytanie. 

Trzaskowski namawia Dudę na debatę w niezależnej telewizji, a nie w gadzinówce TVP

Trzaskowski: Przedłożę projekt ustawy, która zwiększy kwotę wolną od podatku. Osoby, które otrzymują płacę minimalną, nie będą płacić podatku. Osoby, które mają dochód między 30 a 65 tys., kwota wolna od podatku będzie wynosiła 8 tys. zł

– Jeżeli rządzący będą chcieli zwiększać obciążenia, podatki, w tym momencie będzie jasne, twarde weto podatkowe. Dlatego że nie możemy sobie pozwolić na to, żeby znowu spychać obciążenia na obywateli, a juz dzisiaj widać, że rząd coś ukrywa, dlatego pewnie śpieszył się do przeprowadzenia wyborów. Dlatego że dochodzą do nas przeróżnego rodzaju informacje, że rządzący wiedzą, że sobie nie poradzą z tą sytuacją, która nadchodzi i że podobno szykują podnoszenie podatków – stwierdził Rafał Trzaskowski w Szczecinku.

– Prezydent musi też wychodzić z konkretnymi inicjatywami. Tymi, które z kolei mogą pomóc obywatelom. I dlatego przedłożę projekt ustawy, która zwiększy kwotę wolną od podatku. Ustawy „wszystko na rękę”. Dzisiaj system podatkowy w Polsce nie jest sprawiedliwy i niestety osoby, które najmniej zarabiają, często są obciążone podatkami ponad miarę. Właśnie ustawa „wszystko na rękę” ma im pomóc. Wszyscy, którzy zarabiają do 30 tysięcy złotych, będą po prostu zwolnieni z podatku. Czyli osoby, które dzisiaj otrzymują płacę minimalną, nie będą płacić podatku. Natomiast osoby, które mają dochód między 30 a 65 tysięcy, ta kwota wolna od podatku będzie wynosiła 8 tysięcy złotych. Bardzo podobne zobowiązania składał prezydenta Duda, ale niestety nie wykonał swoich obietnic. Widać, że rząd PiS-owski swojego własnego prezydenta nie traktuje dostatecznie serio i dlatego właśnie trzeba realizować tego typu obietnice – mówił dalej.

– Wielokrotnie apelowałem i mogę zaapelować jeszcze raz do prezydenta: panie prezydencie, nie róbmy ustawek z TVP. Nie róbmy ustawek, w których zna pan pytania, które zostaną zadane. Nie róbmy ustawek, w których nie można panu zadawać pytań, bo to dokładnie jest planowane przez pana sztab, tylko spotkajmy się na ubitym gruncie i po prostu porozmawiajmy o dniu jutrzejszym, a nie o tematach zastępczych, tak jak to było podczas ostatniej debaty w TVP. Już dosyć tych pytań zadawanych przez TVP. Mam nadzieję, że dopuści pan do otwartej formuły debatowania w czwartek albo do agory prezydenckiej, którą proponowałem, gdzie dziennikarze od lewa do prawa będą mogli zadawać nam pytania, gdzie sami będziemy mogli sobie zadawać pytania, bo naprawdę warto po prostu porozmawiać o dniu jutrzejszym, o prawdziwych problemach, a nie tylko i wyłącznie klepać wyuczone formułki i odpowiadać na pytania, na które pan zna odpowiedź, bo znał pan pytania przed samą debatą. Naprawdę Polki i Polacy zasługują na uczciwe i poważne potraktowanie – stwierdził Rafał Trzaskowski w Szczecinku.


Od rana TVP pyta mnie, czy przyjdę na debatę. Jasno trzeba powiedzieć. Pan prezydent Andrzej Duda był już na dwóch PiS-owskich debatach w PiS-owskiej telewizji, gdzie przede wszystkim poruszane były zastępcze tematy. Może okazja do tego, żeby jednak urządzić inną debatę? Panie prezydencie, w czwartek czekamy. Pierwszy raz nie będzie pan znał pytań, które będą zadane, ale może to ożywi trochę debatę” – mówił w Szczecinku Trzaskowski.

Sam będę podejmował jasne inicjatywy. Dzisiaj mówiliśmy o tym, że trzeba przywrócić rozmowę i złożyć konkrety projekt ustawy jeżeli chodzi o kwotę wolną od podatku. Jasno o tym mówię. Tak, złożę projekt ustawy o kwocie wolnej od podatku. Wszystko na rękę. Ludzie, którzy zarabiają do 30 tysięcy złotych rocznie, powinni być zwolnieni z podatku. To jest właśnie inicjatywa, którą kiedyś prezydent obiecywał i trzeba ją wprowadzić w życie. Również inne obietnice prezydenta, o których zapomniał, pomoc frankowiczom, kwestia związana z emeryturami, braku podatków, to są też takie inicjatywy, które położę na stole i będzie ich więcej” – mówił w Szczecinku Trzaskowski.

– Jest bardzo blisko i to co najważniejsze, to że olbrzymia większość Polek i Polaków, 57%, opowiedziała się za zmianą. Mamy szansę na tę prawdziwą zmianę. Dokładnie pamiętam, że dwa miesiące temu wszyscy martwiliśmy się o dzień jutrzejszy, o zdrowie, martwiliśmy się o bezpieczeństwo, dzisiaj dalej martwimy się o zdrowie i bezpieczeństwo, ale wstąpiła w nas energia. Jesteśmy naprawdę zmobilizowani do tego, żeby wygrać te wybory. To co najważniejsze słuchajcie, to że jak kiedyś było 27:1, to teraz jest 10:1, bo było aż dziesięciu kandydatów opozycyjnych i dzisiaj jak wszyscy razem zbierzemy te siły, to absolutnie wygramy – mówił Rafał Trzaskowski w Pile.

– Dzisiaj wszyscy mamy już dosyć tych sporów, które zostały dawno rozstrzygnięte. Nie wiem czy słyszeliście ostatnio pana premiera, jak pan premier mówił o tym, co było 13 lat temu. Bo on ciągle nostalgicznie wspomina czasy, kiedy współpracował z Donaldem Tuskiem. Pewnie mu się ckni odrobinę. Ciągle wspomina czasy, kiedy był bankierem, kiedy żyło mu się spokojniej – mówił Rafał Trzaskowski w Pile.

– Powinniśmy rozmawiać o przyszłości, a nie o tym, co było. I zasługujemy na taką debatę. Panie prezydencie, zwracam się do pana prezydenta jedynie słusznej opcji politycznej. Panie prezydencie, niech się pan nie boi. Zróbmy debatę, w której będzie można rozmawiać o przyszłości, w której będzie można panu zadawać pytania. Dosyć już tych ustawek w TVP Info. Bardzo pana o to proszę – mówił Rafał Trzaskowski w Pile.

Mam prośbę do Jarosława Kaczyńskiego, żeby zadzwonił do pana prezydenta i kazał mu iść na tę debatę. Panie prezesie, wypadałoby porozmawiać z Polakami. To pana kandydat, kandydat PiS-u, kandydat, którego pan wybrał, na którego przez 5 lat miał pan bardzo duży wpływ. To kandydat, który niczego nie zrobi wbrew pana woli. Mam prośbę. Proszę zadzwonić do pana Andrzeja Dudy i wydać mu polecenie, żeby stawił się na debacie, o którą proszą Polacy” – mówił na konferencji prasowej w Krakowie przewodniczący PO Borys Budka. 

Kaczyński chroniony, czyli państwo PiS w obronie tchórza nr 1

Akcja policji na Żoliborzu. Radiowozy zablokowały skrzyżowanie, bo w pobliżu domu prezesa PiS przejeżdżał samochód z hasłami anty-PiS.

Kierowcy, którzy po południu jechali ulicą Mickiewicza do centrum, mogli być zaskoczeni. Okazało się, że na skrzyżowaniu z Potocką ulicę zablokowało osiem policyjnych radiowozów. W pewnym momencie pojawił się tam samochód z przyczepą kempingową, na której znajdowały się hasła nieprzychylne rządzącym, na przykład „WyPAD2020”. To happening, który zorganizowała Lotna Brygada Opozycji i Wolne Media.

Wszystko przy domu Jarosława Kaczyńskiego

Wszystko działo się tuż obok domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Skąd taka mobilizacja policji? Skąd tyle radiowozów? „Żeby nie doszło do niebezpiecznej sytuacji” – usłyszeliśmy w Komendzie Stołecznej Policji.

– W związku z tym, że przemarsz, który szedł ze Śródmieścia, zakończył się na Żoliborza, na ulicy Mickiewicza stoją radiowozy, które zabezpieczają miejsca, żeby nie doszło tam do niebezpiecznej sytuacji – powiedział Radiu Kolor Piotr Świstak z warszawskiej policji.

Przez Warszawę w tym czasie przeszło kilka manifestacji, m.in. Strajku Przedsiębiorców z pl. Zamkowego przed Sejm i Ogólnopolskiego Strajku Kobiet z placu Konstytucji na Krakowskie Przedmieście.

Rzecznik Komendanta Głównego Policji zapewnił z kolei, że akcja policji nie była związana z widocznym na zdjęciu pojazdem. „Zupełnie nikt z naszej strony nie interesował się przejazdem samochodu z przyczepką” – napisał na Twitterze insp. Mariusz Ciarka.

18 policjantów pilnuje prezesa

Przypomnijmy, niedawno wyszło na jaw, że posesję domu prezesa partii rządzącej przy Mickiewicza ochrania aż 18 policjantów. Infomuję o tym tutaj.. Oficjalna wersja jest taka, że policjanci nie patrolują okolic domu Kaczyńskiego, tylko rejon skrzyżowania ulic Mickiewicza i Potockiej.

Kmicic z chesterfieldem

Jedną z moich pierwszych decyzji będzie nominowanie legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jako prezydent zawetuję każdą próbę podważenia programu Rodzina 500 Plus – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rzeczpospolitej, w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem. – Chcę, żeby w pierwszych tygodniach mojej prezydentury to przywódcy państw europejskich przyjechali do Polski, zwłaszcza prezydent Francji i kanclerz Niemiec, z którymi będę rozmawiał o odbudowie współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego – dodaje. – Ja idę bić się o Polskę i wygrać te wybory. Prezydentura Andrzeja Dudy to stracony dla Polski czas i trzeba ją zakończyć – podkreśla.

Cały wywiad z Rafałem Trzaskowskim >>>

O sondażach wewnętrznych dla PO >>>

Więcej o sondażu dla Onetu >>>

W ostatni kampanijny weekend przed I turą, sztab Rafała Trzaskowskiego zaprezentował spot „Mój dom” – osobiste wyznanie kandydata o najbliższych mu osobach i wartościach. – Wyborcy zobaczą Rafała jakiego nie mieli jeszcze okazji…

View original post 155 słów więcej

Morawiecki wie, że Dudzie się nie uda, więc taki marny spektakl z wotum zaufania

Premier Morawiecki wystąpił o wotum zaufania dla rządu. W Sejmie krzyczał na opozycję, obrażał mniejszości, mijał się z prawdą. Jego wystąpienie z loży prezydenckiej oglądał rozbawiony prezydent Duda. Rząd wotum uzyskał.

W czwartek 4 czerwca 2020 wszystko zdarzyło się w trybie, który przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu jako „tryb Prawa i Sprawiedliwości”: z zaskoczenia, w błyskawicznym tempie uniemożliwiającym racjonalną dyskusję i sprowadzającym Sejm do dekoracji dla poczynań władzy.

Na godzinę 11:00 prezydent Andrzej Duda zaprosił do siebie premiera Mateusza Morawieckiego, a po kilkunastu minutach pojawiła się informacja, że szef rządu złożył wniosek o wotum zaufania. Następnie obaj panowie pojechali do Sejmu, a już za chwilę Morawiecki oklaskiwany przez Dudę wchodził na mównicę, by zachwalać swój rząd, gromić opozycję i wzywać Polaków do poparcia Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich.

O godz. 16:04 odbyło się głosowanie nad wotum zaufania, które było czystą formalnością. 235 posłów było za udzieleniem wotum, 219 przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Po udzieleniu wotum PiS-owska większość skandowała „Mateusz, Mateusz”, a premier otrzymał bukiet kwiatów.

(…)

Przede wszystkim chodzi o stworzenie wrażenia, że wotum zaufania dla rządu to przede wszystkim… sukces prezydenta Andrzeja Dudy. To próba wykreowania – dość karkołomna i desperacka, biorąc pod uwagę aktywność Dudy przez ostatnie pięć lat – wizerunku prezydenta jako rzeczywistego lidera „dobrej zmiany” i gwaranta spokoju społecznego”

Koncert największych przebojów

Morawiecki posługiwał się bardzo ostrym językiem: mówił, że trzeba wyplenić zło, a opozycji zarzucił, że „jątrzy” oraz „judzi”. To – mamy małą nadzieję, że nieświadome – nawiązanie do propagandy PRL: to wówczas opozycja nigdy nie krytykowała władzy, nie miała postulatów i pomysłów, tylko własnie jątrzyła i judziła, burząc spokój społeczny. „Jak długo ręka wyciągnięta do zgody ma się spotykać z zaciśniętą pięścią?” – gdyby to pytanie Wojciecha Jaruzelskiego znalazło się w sejmowym przemówieniu premiera, pasowałoby jak ulał.

Więcej o chorej inscenizacji Morawieckiego, bo wali się kampania Dudy >>>

Kmicic z chesterfieldem

Znamy termin I tury wyborów prezydenckich – 28 czerwca, czyli za trzy tygodnie. Trzeba zebrać podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego.

I zwyciężyć!

Jak w czerwcu 89 roku, gdy odsuwano PRL i skierowano go na śmietnik historii.

Tak dzisiaj najpierw Dudę, a potem najgorszą formację polityczną po 89 roku PiS trzeba wykopać od władzy, a prezesa postawić z czasem przed sądem.

Nie odda on władzy dobrowolnie, mam nadzieję, że nie uda mu się spieprzyć zza granicę, bo to tchórz nad tchórze.

Będzie to kampania ciężkiej pracy i ostrej walki. Szykujemy się na ciężki marsz pod górę, ale każda tego typu wyprawa, mimo że jest trudna, na końcu daje wiele satysfakcji. Wiem, że PiS będzie rzucał nam kłody, czasem nawet niezgodne z polskim prawem, ale jesteśmy optymistami i wierzymy, że wygramy – mówi Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej. Pytamy też o aferę Szumowskiego i wystąpienie marszałek Witek, która przekonywała, że wybory…

View original post 275 słów więcej