Pisowska walka o bezpieczeństwo PL

Kmicic z chesterfieldem

Stanowisko Brukseli (twarda prawda w przeciwieństwie do pisowskich kłamstw).

Pisowska rzeczywistość ukrywana przez rząd.

Niektórzy na opozycji – ci, którzy chcą być łaskawi dla neosędziów, oraz ci, którzy z nadzieją witają projekt Andrzeja Dudy – zdają się krzyczeć: głosujcie na nas, bo traktujemy praworządność jak ladacznicę, ale za to niezwykle elegancką! To droga pół-PiS-u, przeciw demokracji i przeciw wartościom.

Więcej o hańbie pisowskiej i niestety częściowo na opozycji >>>

Zewsząd słyszę opinie, że PiS się sypie i rozpada, bo afery, bo skandale, bo Pegasus… Pomijając fakt, że wieści o rozpadzie PiS słyszałam już dziesiątki i żadna nie była prawdziwa, chcę wam powiedzieć jedno: PiS-owi daleko do rozpadu, a jedności i woli walki ma wciąż jeszcze sporo (nawet nadgryziony spadkiem w sondażach i kryzysem, wciąż pięć razy więcej niż opozycja). Na opozycji wolę walki, pomysły i energię wydaje się mieć tylko kilkunastu polityków i polityczek, w tym Donald Tusk, a w…

 

View original post 17 słów więcej

 

Wyjątkowi wrogowie Polski – PiS

Więcej o stanie wyjątkowym >>>

Kmicic z chesterfieldem

Solidarność była ruchem protestu przeciw drożyźnie i przywilejom władzy. PiS uczcił rocznicę jej powstania rekordową drożyzną i rekordowymi podwyżkami płac dla władzy i prezesów państwowych spółek. Nawet komuniści by na to nie wpadli.

Rząd chce wprowadzenia stanu wyjątkowego w związku z sytuacją kryzysową na granicy. Pandemia nie była dla nich sytuacją kryzysową. Stan wyjątkowy nie był potrzebny.

Wirus zabił 75 345 osób, zamknął tysiące biznesów, zrujnował życie całego społeczeństwa. Stan wyjątkowy PiS potrzebuje jednak dopiero dziś, do przykrycia własnej nieudolności na granicy z Białorusią.

Wprowadzenie lokalnego stanu wyjątkowego w rocznicę Porozumień Sierpniowych z powodu grupki uchodźców będzie dobrze odebrane przez ksenofobicznego suwerena. Wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w czasie ostrej fazy pandemii byłoby niezrozumiałe dla adoratorów płaskiej Ziemi. Proste.

Sławomir Nitras chce “opiłowania katolików z przywilejów”. Według niego państwo co roku daje Kościołowi “powierzchnię jednej gminy”.

 

View original post 153 słowa więcej

 

Noszenie spodni ani uczciwe i ciężkie zarabianie na życie panu Jędraszewskiemu nie grozi

Kmicic z chesterfieldem

@Arlukowicz do M. Horały: Mam w oczach waszą hipokryzję, jak pląsacie na imprezach u Rydzyka – gdzie wasza katolicka wrażliwość? Tam są ludzie, którzy potrzebują wsparcia, ciepłej herbaty. Państwo musi chronić swoje granice i podawać rękę słabemu człowiekowi. #KawaNaŁawę

@Arlukowicz: PiSowi zależy na tym, żeby na nowo przywrócić melodię graną kilka lat temu. Pamiętamy J. Kaczyńskiego, który mówił, że uchodźcy przyjdą do Polski, zgwałcą polskie kobiety, będą zarażali pierwotniakami. #KawaNaŁawę

@Arlukowicz o sytuacji w #UsnarzGórny: W PiSie lekceważycie cierpiących ludzi. Mówimy o tym, by podać ludziom kubek herbaty, koc, dopuścić lekarza. Macie w sobie gen okrucieństwa, perwersyjną satysfakcję z oglądania, jak cierpi ktoś od was słabszy. #KawaNaŁawę

@Arlukowicz: Zastanawia mnie, gdzie w tym wszystkim jest Episkopat? Czytam, że wystosował pismo do premiera ws. podatków od osób fizycznych w Nowym Ładzie. Jak jest mowa o in vitro – są, o tabletce „dzień po” – są. Panowie z Episkopatu…

 

View original post 203 słowa więcej

 

Stalingrad PiS

Wybór prof. Marcina Wiącka na rzecznika praw obywatelskich to Stalingrad PiS, partii o zapędach totalitarnych. Tego bastionu najeźdźcy nie zdołali zająć. Przy bezskutecznym zdobywaniu go wieloletnia ofensywa Prawa i Sprawiedliwości się załamała.

Wojciech Maziarski pisze o nowym RPO Marcinie Wiącku >>>

Wybór prof. Wiącka na RPO to dla PiS Stalingrad.

Kmicic z chesterfieldem

“FINANCIAL TIMES” PRZYTOMNIE ZAUWAŻYŁ, ŻE JEŚLI POLSKIEMU RZĄDOWI NIE PODOBA SIĘ UE, POWINIEN PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO JEJ OPUSZCZENIA. W POLSCE NIE WIEDZIEĆ CZEMU TE SŁOWA WYWOŁAŁY PORUSZENIE. UJAWNIŁY BARDZO POLSKĄ WADĘ: MYŚLENIE ROZŁĄCZNE. NA CZYM POLEGA? ANO NA KOMPLETNYM BRAKU PODSTAWOWEJ UMIEJĘTNOŚCI ŁĄCZENIA SKUTKÓW Z PRZYCZYNAMI.

Felieton Elizy Michalik >>>

LEPPER, PALIKOT, PETRU, ZANDBERG, BIEDROŃ? HOŁOWNIA? JUŻ SIĘ WYDAWAŁO, ŻE TYM RAZEM NIE BĘDZIE TO KOLEJNA POLITYCZNA EFEMERYDA, KTÓRA PO POCZĄTKOWYM SUKCESIE POLEGNIE, USIŁUJĄC PRZEŁAMAĆ DUOPOL PO-PIS. TERAZ SIĘ MNIEJ WYDAJE.

Więcej o PO, która daje manto Hołowni >>>

Więcej o ataku PiS na TVN >>>

GDYBY OKAZAŁO SIĘ, ŻE TUSK WRÓCIŁ Z WYGODNEJ POZYCJI EUROPEJSKIEGO DEMOKRATY DO POLSKI I DOPROWADZIŁ DO POKONANIA POPULISTÓW W POLSCE, A POTEM DO ODWRÓCENIA TEGO TRENDU W CAŁEJ EUROPIE, TO BYŁOBY COŚ. SĄDZĘ, ŻE RZECZYWIŚCIE PRZYŚWIECA MU CEL, ABY BYĆ EUROPEJSKIM  BIDENEM – MÓWI PROF. MAREK MIGALSKI, POLITOLOG Z UNIWERSYTETU ŚLĄSKIEGO. I DODAJE: –…

View original post 92 słowa więcej

 

Antysemityzm PiS

Mieczyk Chrobrego, okrągła wersja swastyki, obrażanie historyków, wezwania do ekshumacji, antyżydowskie treści oraz Robert Bąkiewicz w towarzystwie grupy ochroniarzy – to można było zobaczyć w Jedwabnem 10 lipca.

Więcej o pisowskim gwałcie na historii >>>

Bartosz T. Wieliński: Niespełna tydzień po pańskim powrocie do polskiej polityki PiS bierze się za TVN i szykuje ustawę, która ma pozbawić stację koncesji. Przypadek?

Donald Tusk: To akurat zbieg okoliczności, ale tylko ci, którzy oszukiwali samych siebie przez ostatnie kilka lat znaną tezą, że może PiS nie jest doskonały, ale przecież nie jest tak źle, mogli twierdzić, że do ataku na TVN nigdy nie dojdzie. Na początku był gwałt na konstytucji, potem przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, atak na sądy – to konsekwentny marsz, by zagarnąć wszystko, co jest niezależne od pisowskiego komitetu centralnego. Do dziś mam przed oczyma poseł Pawłowicz, która mówiła otwarcie do dziennikarza Onetu: „A teraz zajmiemy się wami”.

Wnikliwie obserwowałem rozwój autorytaryzmów budowanych na bazie demokratycznych wyborów. Taki model mamy na Węgrzech, a Kaczyński nigdy nie ukrywał fascynacji Orbánem. Wie, że podobnie jak jego mistrz, by zdławić wolność, musi atakować jej wszystkie bastiony. Dopóki w Polsce istnieją niezależne instytucje, tak długo on nie będzie spokojnie spał.

Oczywiście, że tu nie ma spektakularnych zamachów, aresztowań właścicieli czy dziennikarzy tej czy innej stacji. Kaczyński kopiuje Węgry, nie Białoruś. Niemniej jednak to bardzo niebezpieczny model: do radykalnego celu dochodzi się usypiającymi półśrodkami.

Wywiad z Donaldem Tuskiem >>>

Pod dowództwem Tuska obalimy totalitarny ustrój kaczyzmu.

Kmicic z chesterfieldem

Eliza Michalik w mediach społecznościowych o zapowiedzi polityków PiS dotyczącej nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.

Zmiany zaproponowane przez rządzących mogą zagrozić koncesji dla stacji telewizyjnych TVN Grupa Discovery.

– W Polsce muszą obowiązywać całkowicie podstawowe reguły. Takie, jakie obowiązują w innych krajach Unii Europejskiej. Wyobrażamy sobie sytuację, że któreś medium w Polsce miałoby być kupione przez podmiot rosyjski, chiński czy z krajów arabskich? No chyba nie – bronił propozycji zmian w prawie premier Mateusz Morawiecki.

Na zachowanie polskich rządzących zareagował amerykański chargé d’affaires w Polsce – Bix Aliu. Amerykański prezydent do tej pory nie mianował ambasadora do polskiej placówki.

– Nazywam się Bix Aliu i reprezentuję USA w Polsce do czasu nominacji i przyjazdu nowego Ambasadora USA – mówił na początku roku Aliu.

Co amerykański polityk uważa o ataku na TVN? – USA z rosnącym niepokojem obserwują procedurę związaną z koncesją TVN oraz nowy projekt zmian ustawy medialnej. TVN…

View original post 492 słowa więcej

 

Duda podeptał Konstytucję, na którą przysięgał

Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Uroczystość rozpoczęła się o godz. 10.00. Za Marszałek Sejmu, Elżbietą Witek, prezydent powtarzał uroczyste słowa, w których przysięgał m.in., że dochowa wierności postanowieniom Konstytucji, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla niego zawsze najwyższym nakazem. Przysięgę zakończył słowami: „tak mi dopomóż Bóg!”. Po uroczystości prezydent wygłosił orędzie.

Więcej o zaprzysiężeniu Dudy >>>

Andrzej Duda przed Zgromadzeniem Narodowym odmalował obraz Polski, która odcina się od europejskich wartości, buduje swoją tożsamość wokół religii katolickiej, a demokratyczne standardy mierzy wedle woli większości, a nie praw mniejszości. To będzie radykalna druga kadencja.

Analiza drugiej kadencji Dudy >>>

„Polacy mnie znają i wiedzą, jakie wyznaję wartości. Nie udawałem w kampanii wyborczej kogoś innego niż jestem. I zapewniam, że tak zostanie, bo konsekwentnie trwam przy moich ideałach” – mówił w Sejmie Andrzej Duda po zaprzysiężeniu na drugą kadencję.

Przemówienie Dudy po zaprzysiężeniu >>>

Jacek Kurski w wywiadzie w „Sieci” ukazuje nieznaną do tej pory twarz człowieka uduchowionego, rozmodlonego, rozkochanego w małżonce, Polsce, Panu Bogu i Panu Prezesie. I jeszcze w kimś, kogo kocha najbardziej – w Jacku Kurskim. Mieszanka Pudelka, Radia Maryja i „szarpania cuglami”, bo inaczej…

Dogłębna analiza osobowości Jacka Kurskiego >>>

Oprócz samych tych czynów, absurdu i bezprawia sytuacji przygnębia mnie obojętność: polityków opozycji, ludzi i mediów

Po pierwsze, wbrew nierozumnej definicji, zawartej w artykule 261 kodeksu karnego, pomnika znieważyć nie można, bo pomnik to kawałek kamienia, granitu, płyty, czy czego tam jeszcze – w każdym razie martwy przedmiot. Znieważyć można najwyżej człowieka, który pomnik ów uważa za coś ważnego z powodów sentymentalnych, ale i tu, umówmy się kara powinna być (jeśli w ogóle jakaś) to najwyżej symboliczna – w postaci małej grzywny albo prac społecznych. Chyba, że uległoby zniszczeniu cudze mienie – ale to już zupełnie inny temat i inny paragraf. Bo każdy człowiek jest ważniejszy niż pomnik.

Felieton Elizy Michalik >>>

Prezydent Duda nie pozwolił mi uczestniczyć w zaprzysiężeniu poprzez sposób pełnienia swojej misji w pierwszej kadencji. Tak jak dziś, tak i 5 lat temu używał słów, które są w rocie przysięgi: „uroczyście przysięgam, że dotrzymam wierności postanowieniom konstytucji”. Przyznam, że nie mógłbym zachować powagi, gdybym to usłyszał, bo dokładnie pamiętam, jak się z tą konstytucją obchodził w minionych 5 latach. Ta konstytucja jest po tych latach w wielu miejscach pominięta, poplamiona, sponiewierana. Widziałem, że wielu moim kolegom to nie przeszkadza. Mnie przeszkadza – mówi Leszek Miller, były premier, dziś eurodeputowany. I dodaje: – W Polsce gwałcenie dziecka przez duchownego jest mniejszą zbrodnią, niż zawieszenie tęczowej flagi na pomniku. Widać wyraźnie, że dziś policja i prokuratura mają wytyczne, jakie występki i przewinienia traktować z całą surowością, a jakie sobie odpuścić.

Rozmowa z Leszkiem Millerem >>>

Jeśli chce się wygrać wybory, to trzeba to robić w centrum, czyli wśród tych wyborców, którzy wahają się. Taki wyborca nie jest liberalny gospodarczo, nie chciałby ponownego podwyższenia wieku emerytalnego itd. Główny polityk opozycji, jakim staje się Trzaskowski, musi nie tylko słowami, ale i czynami próbować udowodnić, że jest rzeczywiście bardziej politykiem chadeckim, niż liberalnym, że patrzy na interesy różnych grup społecznych – mówi dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje: – Żadna mityczna opowieść o nowym 500 plus niczego nie zmieni.

Wywiad z dr. hab. Rafałem Chwedorukiem >>>

Na tych wyborach ostatecznie skończyła się demokratyczna polityka w Polsce – mówi Marcin Bosacki, senator Koalicji Obywatelskiej, b. rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w rozmowie z Cezarym Michalskim. – Uważam, że samobójcze jest mówienie, iż „teraz z PiS-em musimy postępować mniej wojowniczo, przestać ich krytykować, a przede wszystkim powinniśmy być na zaprzysiężeniu”. Uważam inaczej. Możemy wysłać skromną delegację, by pokazać, że chcemy żyć we wspólnym państwie. Ale jednocześnie musimy dać jasny sygnał: te wybory nie były uczciwe. PiS kradnie Polakom państwo – podkreśla.

Cezary Michalski rozmawia z Marcinem  Bosackim >>>

Przeprowadzono wybory w nieważnym terminie, według nieważnej ordynacji, w nieważny konstytucyjnie sposób, których ważność zatwierdziło ciało bezprawne, złożone z nie-sędziów, pod wodzą nie-prezes SN – pisze Krzysztof Łoziński.

Felieton Krzysztofa Łozińskiego >>>

Klown Morawiecki, wieczny kłamca

– Drodzy Państwo: uważam, że ona też jest opanowana, bo coraz mniej jest zachorowań. I dlatego wszystkich zapraszam – śmiało idźcie do urn wyborczych 12 lipca. (…) Apeluję zwłaszcza do osób, które nie poszły, bo się obawiały czegoś. Nie ma się już czego bać – mówił Mateusz Morawiecki 30 czerwca w Kraśniku. Dziś słowa o tym, że wirus jest w odwrocie i nie należy się go obawiać, brzmią jak ponury żart. 657, 615, 512, 502 – tyle nowych przypadków diagnozowano w ostatnich dniach. W piątek i czwartek odnotowano najwięcej zachorowań od początku pandemii.

Dzisiaj w sobotę kolejny rekord.

Ministerstwo Zdrowia podało najnowsze dane dotyczące koronawirusa w Polsce. W ciągu ostatniej doby stwierdzono 658 przypadków zakażenia oraz pięć zgonów spowodowanych COVID-19. To najwyższy, dobowy wzrost zakażeń od początku wybuchu pandemii.

Skąd wziął się tak gwałtowny wzrost nowych zachorowań? Rząd tłumaczy to ogniskami, powstałymi w kopalniach oraz podczas imprez, takich jak wesela czy wyjazdów wakacyjnych. Nie da się, niestety, zaprzeczyć, że wielu Polaków swobodnie podchodzi do obostrzeń, np. dotyczących noszenia maseczek w sklepach.

O pilnowanie swojego bezpieczeństwa zaapelował Donald Tusk. Jednocześnie skrytykował władzę za jej postawę wobec pandemii.

– Im bardziej bezradna i skorumpowana władza, tym groźniejszy wirus. Skoro nie możemy na nich liczyć, liczmy na własną ostrożność i odpowiedzialność. Nośmy maski i trzymajmy dystans wszędzie tam, gdzie trzeba. To naprawdę ma znaczenie – napisał były premier na Twitterze.

Czy możliwy jest powrót obostrzeń, które mieliśmy na początku pandemii? Wspominali o tym niedawno między innymi Mateusz Morawiecki czy Jadwiga Emilewicz. Podkreślano jednak, że nie jest planowane ponowne wprowadzenie całkowitego lockdownu.

– Rządowy zespół zarządzania kryzysowego skłania się ku temu i właściwie taka kierunkowa decyzja dzisiaj zapadła, aby nowe obostrzenia raczej były wprowadzane na terenie poszczególnych powiatów, poszczególnych obszarów Polski – powiedział dziś dziennikarzom rzecznik rządu Piotr Müller.

Pajacem jest nie tylko Duda, ale szczególnym klownem Morawiecki, wieczny kłamca.

I ty zostaniesz Kleofasem

Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Elizą Michalik zmasakrował prezydenta. Lewicowy europoseł zarzucił mu m.in. brak charakteru oraz brak zasad. Przedstawiciel opozycji surowo ocenił politykę zagraniczną obecnej głowy państwa – jest ona, jego zdaniem, zbyt proamerykańska i eurosceptyczna.

Były premier zauważył też, że kampania wyborcza prezydenta była nieuczciwa. „Zwyciężył w nieuczciwych wyborach, w których cała rządowa maszyneria polityczna, propagandowa i finansowa pracowała na najwyższych obrotach dla niego, jednocześnie kłamliwie obrzucając błotem głównego rywala” – ocenił były premier.

W czasie drugiej kadencji, zdaniem europosła, nie ma co liczyć na zmianę kursu. Prezydent ma rzekomo kontynuować dotychczasowy proPiS-owski kierunek.

„(…) W przypadku Dudy nie ma w jego postępowaniu żadnej taktyki, nie ma żadnej myśli innej niż pilnowanie żyrandola i zabezpieczanie wandalizmu politycznego autorstwa Kaczyńskiego” – uważa przedstawiciel Polski w Parlamencie Europejskim.

Będzie nadal pokornym sługą, narciarzem i pajacowatym reprezentantem Polski. Nie należy oczekiwać niczego innego” – dodał rozmówca…

View original post 406 słów więcej

 

Duda – Trzaskowski: czy powinien?

O spotkaniu Dudy z Trzaskowskim czytaj tutaj >>>

Pytanie urasta do rangi najważniejszego problemu politycznego

Ja wiem, że pierwotny odruch jest taki, żeby zbojkotować wezwanie człowieka, który wygrał wybory nieuczciwie, ale bolesna prawda jest taka, że jeśli chcemy zakopywać podziały społeczne i podjąć żmudny trud sklejenia dwóch części Polski, tej peowskiej i tej pisowskiej (potrwa to całe wieki, ale kiedyś trzeba zacząć) to trzeba przywyknąć do tego, że politycy PO będą podawać rękę i rozmawiać z najbardziej znienawidzonymi i pogardzanymi przez ich elektorat politykami PiS (i odwrotnie). Może to trudne do przełknięcia, ale tak musi być, inaczej nigdy nie przestaniemy żyć w państwie wojny wszystkich ze wszystkimi. Na tym polega dyplomacja i sztuka rozwiązywania sporów: na wiedzy, co jest mniej ważne i co można odpuścić, a co jest priorytetem i czego odpuścić absolutnie nie wolno.

Czytaj w felietonie Elizy Michalik >>>

Pakiety Sasina, Duda ośmieszony przez Kaczyńskiego i inne pisizmy

Dziennikarzom „Gazety Wyborczej” udało się wejść w posiadanie „pakietów Sasina”. Poczta Polska zareagowała na to powiadomieniem policji o… kradzieży. Funkcjonariusze, jak podaje Poczta, prowadzą właśnie czynności w tej sprawie.

Działania policji zmierzają do wykrycia i ukarania „sprawców” przywłaszczenia. „Ustalono, że osoba niebędąca pracownikiem Poczty Polskiej S.A. dokonała w przebraniu pracownika nieuprawnionego wejścia na teren Centrum Logistycznego i dokonała kradzieży znajdujących się tam ruchomości” – poinformowała spółka.

Rzekomego „przywłaszczenia” dokonał jeden z dziennikarzy „Wyborczej”. Mężczyzna wszedł do magazynu Poczty Polskiej w Łodzi i zabrał z niej paczkę z 200 zestawami do głosowania; wartość takiego kartonu może być teraz warta ok. 60 gr. Poczta, jak podaje „Wyborcza”, zaczęła już zresztą utylizację tych dokumentów.

Co ciekawe, dziennikarzy „Wyborczej” potępił też sam minister Jacek Sasin. Dygnitarz odpowiedzialny jest za przygotowanie nieudanych wyborów w maju, w tym kontrolowanie druku i kompletowania niesławnych pakietów wyborczych.

„Po dziennikarzach ‘Gazety Wyborczej’ można spodziewać się wiele, ale wejście w rolę rabusia? Jak można upaść tak nisko, by wynieść cudze mienie. A wszystko po to, by wesprzeć swoje polityczne teorie. GW sięga dna!” – napisał polityk PiS.

„Rabusie”, „wyniesie cudzego mienia”, „upadek”, „dno” – Sasin chyba nieźle odleciał. „Wyborcza” nie przestraszyła się jego obelg i zapowiedziała kontynuację tematu, aby doprowadzić do wyjaśnienia sprawy wielkiego marnotrawstwa publicznych środków.

To jednak nie koniec, ponieważ Poczta Polska skłamała w swoim oświadczeniu. Dziennikarz „Wyborczej”, który wszedł do jej obiektu, przyznał już, że nie był przebrany w „strój pracownika” spółki (tak napisano w oświadczeniu Poczty). „Przebraniem pracownika” okazał się zwykły strój roboczy z Castoramy. Najwidoczniej do „pilnie strzeżonych” obiektów państwowych może już wejść każdy.

Nie będzie łatwo utrzymać jedność między tymi, którzy na Rafała głosowali z przekonania, a tymi, dla których był on jedynie wyborem mniejszego zła.

Rafał Trzaskowski postanowił podtrzymać zapał swoich wyborców i przekształcić go w samorządowy, międzypartyjny i bezpartyjny ruch społeczny. Nie bacząc na dotychczasowe, niezbyt zachęcające doświadczenia obywatelskich ruchów – Palikota, Nowoczesnej czy Wiosny, postanowił stworzyć nowy polityczny byt, w którym 10 milionów głosujących za powrotem do państwa prawa mogłoby uczestniczyć w demokratycznych przemianach Polski. Chwała mu za to i kibicować będę nowej Solidarności ze wszystkich sił, chociaż nie bez obaw. Poważnych obaw.

Felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Spóźnienie było wyrazem pogardy dla stanowiska prezydenta RP i majestatu Rzeczpospolitej i symbolicznym pokazaniem, czym jest dziś Polska

Spóźnienie Jarosława Kaczyńskiego na przemowę Andrzeja Dudy wieńczącą odebranie przez niego zaświadczenia o wyborze na prezydenta RP ma charakter zarówno symboliczny, jak i bardzo praktyczny. Jest oczywistą demonstracją siły i ustawieniem od początku relacji prezes PiS – głowa państwa tak, jak chce ją widzieć szef wszystkich szefów, czyli pogardliwie wobec prezydenta.

Eliza Michalik pisze >>>

Dwa lata temu, dokładnie 15 sierpnia 2018 roku napisałam ten tekst. Dzisiaj wpadł mi w ręce, przeczytałam go ponownie i zadumałam się. Wtedy wydawało mi się, że to coś z gatunku fantasy, ale teraz wcale nie jestem tego pewna.

Za chwilę władza zlikwiduje niezależne media i wolność w internecie. Za chwilę Ordo Iuris będzie nam dyktować, jak żyć, księża będą zaglądać nam do łózek i pod nie, partia rządząca położy łapę na wszystkich obszarach życia publicznego i tego naszego, nawet bardzo osobistego. Będą wychowywać nasze dzieci na godnego wyborcę PiS-u, mówić nam, co wolno kupować w sklepie, jakie filmy oglądać, z kim rozmawiać, komu ufać, w co się ubierać, jak budować relacje damsko-męskie, jaka jest rola kobiety w polskim państwie wyznaniowym. Każdy nasz dzień, minuta po minucie, godzina po godzinie, będzie skrupulatnie zaplanowany przez tych ,którzy czuwają nad naszą moralnością i praworządnością podług opracowanego wcześniej wzorca. Tonąc w szarości pewnie nawet nie zauważymy, że nie ma już problemu z „ideologią LGBT”, bo kto mógł, już uciekła, a komu się nie udało, zszedł głęboko, do podziemia. Kolejne wybory staną się fikcją, obudowaną pozorami demokracji…

Przerażająca wizja, ale czyż nierealna?

Wyznania Tamary Olszewskiej >>>

Pisowscy mędrcy mają mnóstwo znakomitych recept. Młodzież na pewno będzie zachwycona

W nagłym przypływie szczerości pan Jarosław Kaczyński, lider obozu rządzącego w Polsce, raczył się podzielić z nami opinią, że młodzież głosuje przeciw PiS, bo słucha radia, którego PiS nie kontroluje, a tam nawet między utworami muzycznymi szerzona jest antypisowska propaganda. Pan prezes powiedział to w Jedynce Polskiego Radia, gdzie pomiędzy piosenkami szerzona jest jedyna i nieodwołalna prawda o pedałach, Tusku, Trzaskowskim i innych zdrajcach narodu polskiego. I teraz chodzi o to, by wszystkie stacje wzięły z Jedynki przykład.

Felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Pisowska śmierdząca koza z Halloween

Prawica nie przestaje nas zadziwiać swoimi ekstremalnie dziwacznymi pomysłami. Tym razem jednak nawet trudno nam skomentować najnowsze działania tego obozu. Dzięki marszałek Witek Sejm zajmie się bowiem postulatem zakazu Halloween.

Projekt w tej sprawie został złożony w parlamencie przez anonimowego obywatela. Przewiduje on karę ograniczenia wolności lub aresztu na okres nie krótszy niż 15 dni za przebieranie się za „straszną postać”, „kościotrupa”, „wampira” lub „diabła” w dniu 31 października każdego roku kalendarzowego (wtedy obchodzi się Halloween).

To nie wszystko, bo w projekcie zapisano również, że karze grzywny podlega ten, kto „chodzi i puka po mieszkaniach, prosząc o cukierki lub ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu”. Za taką zabawę przewidziano nawet 5000 zł kary. Surowiej potraktowani mogą być natomiast rodzice, którzy pozwolili dzieciom, by te uczestniczyły w „pogańskich obchodach” – przewidziano dla nich 10 dni aresztu.

Autor projektu chce również utworzenia w każdej prokuraturze okręgowej specjalnej grupy odpowiedzialnej za ściganie osób przebranych za wampiry i czarty.

Projektem zajmą się teraz eksperci z Biura Analiz Sejmowych i posłowie Sejmu. Wszystko przez to, że marszałek niższej izby parlamentu nadała mu bieg.

Co dalej? Delegalizacja „andrzejek” i wsadzanie do więzień telewizyjnych wróżek? Pod rządami „obrońców chrześcijaństwa” z PiS wszystko wydaje się możliwe. Szkoda tylko, że wszyscy obywatele opłacają te zabawy z podatków.

O pisowskiej śmierdzącej kozie dwa lata temu pisał Waldemar Mystkowski, czytaj tutaj >>>