Z Archiwum: Marsz 1000 Tóg

Z Archiwum politycznego:

Więcej o proteście sędziów w styczniu ubiegłego roku >>>

Kmicic z chesterfieldem

Błaszczakowi nie udało się ani kupić helikopterów, ani skonstruować okrętów wojennych. O Abramsach i F35 może co najwyżej pomarzyć. Tymczasem jest „światełko w tunelu”. Błaszczak wybuduje na granicy płot z zasieków, broniący Polski przed bezbronnymi ludźmi. Sukces goni sukces!

W ostatnich dniach w stacji TVN 24 gościła legenda opozycji – Władysław Frasyniuk. Były działacz antykomunistyczny w ostry sposób wypowiedział się o żołnierzach, którzy pilnowali uchodźców na granicy polsko-białoruskiej.

„Wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi. Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania. Trzeba to mówić wprost” – ocenił.

Na słowa Frasyniuka nie zareagował dziennikarz Grzegorz Kajdanowicz. Przedstawiciele telewizji co prawda zdążyli odciąć się od słów opozycjonisty w specjalnym oświadczeniu, ale to nie zadowoliło polityków PiS.

Więcej o ataku PiSdzielców na TVN i Frasyniuka >>>

Sprawa budowy muru i obrony granicy to nie jest sprawa ministra obrony narodowej, więc rozumiem, że w rządzie nie ma chętnych…

 

View original post 206 słów więcej

 

Andrzej ma po tatusiu

Radni PiS z Małopolski podtrzymali uchwałę anty-LGBT. Regionowi grozi utrata miliardów z UE. Wśród nich tatuś Andrzeja. Taka ciemnota u koryta.

Kmicic z chesterfieldem

Jak kogoś takiego nazwać? Matoł – nie wystarczy.

Mateusz Morawiecki – z wykształcenia historyk – na wiecu w Kruszwicy, określił tę miejscowość jako prastarą stolicą polski (expressis verbis).

Pełna mobilizacja małopolskiej Prawicy. Chodzi o dzisiejsze głosowanie w sprawie odrzucenia uchwały anty-LGBT i ostateczną decyzję w tej sprawie radnych małopolskiego sejmiku.

Przyjęta przez radnych PiS w 2019 roku uchwała spotkała się z krytyką Komisji Europejskiej, która zagroziła wstrzymaniem wypłaty 2,5 mld euro unijnych środków dla regionu, jeśli uchwała nie zostanie odrzucona.

Więcej o Szydło i Jędraszewskim >>>

Kłamstwo z pozycji drugiej osoby w państwie w bardzo ważnej sprawie dotyczącej funkcjonowania parlamentu, podejmowania decyzji jest sprawą niezwykle poważną. Standardem demokratycznego świata jest, że gdyby potwierdziło się, że Elżbieta Witek kłamała, to jedynym honorowym rozwiązaniem dla niej jest podanie się do dymisji i to nawet bez żadnego wniosku o odwołanie. Tym bardziej, że ona sama ma skłonność do pouczania posłów, swoisty nauczycielski styl prowadzenia Sejmu – mówi…

 

View original post 40 słów więcej

 

Morawiecki wie, że Dudzie się nie uda, więc taki marny spektakl z wotum zaufania

Premier Morawiecki wystąpił o wotum zaufania dla rządu. W Sejmie krzyczał na opozycję, obrażał mniejszości, mijał się z prawdą. Jego wystąpienie z loży prezydenckiej oglądał rozbawiony prezydent Duda. Rząd wotum uzyskał.

W czwartek 4 czerwca 2020 wszystko zdarzyło się w trybie, który przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu jako „tryb Prawa i Sprawiedliwości”: z zaskoczenia, w błyskawicznym tempie uniemożliwiającym racjonalną dyskusję i sprowadzającym Sejm do dekoracji dla poczynań władzy.

Na godzinę 11:00 prezydent Andrzej Duda zaprosił do siebie premiera Mateusza Morawieckiego, a po kilkunastu minutach pojawiła się informacja, że szef rządu złożył wniosek o wotum zaufania. Następnie obaj panowie pojechali do Sejmu, a już za chwilę Morawiecki oklaskiwany przez Dudę wchodził na mównicę, by zachwalać swój rząd, gromić opozycję i wzywać Polaków do poparcia Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich.

O godz. 16:04 odbyło się głosowanie nad wotum zaufania, które było czystą formalnością. 235 posłów było za udzieleniem wotum, 219 przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Po udzieleniu wotum PiS-owska większość skandowała „Mateusz, Mateusz”, a premier otrzymał bukiet kwiatów.

(…)

Przede wszystkim chodzi o stworzenie wrażenia, że wotum zaufania dla rządu to przede wszystkim… sukces prezydenta Andrzeja Dudy. To próba wykreowania – dość karkołomna i desperacka, biorąc pod uwagę aktywność Dudy przez ostatnie pięć lat – wizerunku prezydenta jako rzeczywistego lidera „dobrej zmiany” i gwaranta spokoju społecznego”

Koncert największych przebojów

Morawiecki posługiwał się bardzo ostrym językiem: mówił, że trzeba wyplenić zło, a opozycji zarzucił, że „jątrzy” oraz „judzi”. To – mamy małą nadzieję, że nieświadome – nawiązanie do propagandy PRL: to wówczas opozycja nigdy nie krytykowała władzy, nie miała postulatów i pomysłów, tylko własnie jątrzyła i judziła, burząc spokój społeczny. „Jak długo ręka wyciągnięta do zgody ma się spotykać z zaciśniętą pięścią?” – gdyby to pytanie Wojciecha Jaruzelskiego znalazło się w sejmowym przemówieniu premiera, pasowałoby jak ulał.

Więcej o chorej inscenizacji Morawieckiego, bo wali się kampania Dudy >>>

Kmicic z chesterfieldem

Znamy termin I tury wyborów prezydenckich – 28 czerwca, czyli za trzy tygodnie. Trzeba zebrać podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego.

I zwyciężyć!

Jak w czerwcu 89 roku, gdy odsuwano PRL i skierowano go na śmietnik historii.

Tak dzisiaj najpierw Dudę, a potem najgorszą formację polityczną po 89 roku PiS trzeba wykopać od władzy, a prezesa postawić z czasem przed sądem.

Nie odda on władzy dobrowolnie, mam nadzieję, że nie uda mu się spieprzyć zza granicę, bo to tchórz nad tchórze.

Będzie to kampania ciężkiej pracy i ostrej walki. Szykujemy się na ciężki marsz pod górę, ale każda tego typu wyprawa, mimo że jest trudna, na końcu daje wiele satysfakcji. Wiem, że PiS będzie rzucał nam kłody, czasem nawet niezgodne z polskim prawem, ale jesteśmy optymistami i wierzymy, że wygramy – mówi Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej. Pytamy też o aferę Szumowskiego i wystąpienie marszałek Witek, która przekonywała, że wybory…

View original post 275 słów więcej

 

Tusk: Zwyciężymy jak w 89

Kmicic z chesterfieldem

Witaj, grotesko! Andrzej Duda wymyślił oczka wodne przed domami. Dopłaci z naszej kieszeni, czyli budżetu państwa, 5 tys. zł – byle głosowano na niego.

Chore, aż w oczy szczypie.

– Chciałbym, żeby przy każdym domu takie oczko [wodne] było. Nie tylko domu jednorodzinnym, ale także domach wielorodzinnych, żeby jak najwięcej tych małych zbiorników wodnych powstawało. Ten program „Moja woda” to jest program dofinansowania tego typu inwestycji. W tym programie będzie dofinansowanie do 85% kosztów, ale nie więcej niż 5 tys. zł – mówił Duda w Sulejówku.

Ale…

Po 2015 roku rząd PIS zmniejszył wydatki na gospodarkę wodną o 40% (z 3,2 mld zł do 2 mld zł). A wydatki na ochronę gleb, wód powierzchniowych i podziemnych aż o 70% (z 3 mld do 0,9 mld zł). Źródło danych: Rocznik Statystyczny GUS 2018 strona 115.

Więcej o oczkach wodnych Dudy >>>

PiS wyprodukował sobie elektorat, który jest odporny na krytykę władzy…

View original post 499 słów więcej

 

Trzaskowski jak burza, Duda w dół

W najnowszym sondażu zleconym przez „Super Express” prezydent Andrzej Duda ma niecałe 39 proc. poparcia. Wciąż na fali wznoszącej jest Rafał Trzaskowski. Na prezydenta Warszawy chce zagłosować 26 proc. wyborców.

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, pierwszą turę wygrałby Andrzej Duda z wynikiem 38,94 proc. Drugi w zestawieniu jest Rafał Trzaskowski, na którego głos oddałoby 26,60 proc. wyborców. Jak zauważa „Super Express„, w podobnym sondażu przeprowadzonym ponad tydzień temu, prezydent Warszawy miał dużo słabszy wynik – 16,54 proc. Andrzej Duda miał w tamtym badaniu 43,76 proc.

Wybory prezydenckie. Sondaż: Duda i Trzaskowski w II turze

Trzeci w zestawieniu jest Szymon Hołownia z wynikiem 16,41 proc. Kolejny Krzysztof Bosak (5,71 proc.). Dalej mamy Władysława Kosiniaka-Kamysza (5,46 proc.). Ostatni jest Robert Biedroń, na którego zagłosowałoby 5,14 proc. wyborców. 1,74 proc. badanych stwierdziło, że zagłosowałoby na innego kandydata.

Kmicic z chesterfieldem

Opozycja dmucha na zimne. Mianowicie nie godzi się na termin wyborów 26 czerwca, gdyż jest niekonstytucyjny.

Gdyby wybory tego dnia wygrał kandydat opozycji Rafał Trzaskowski bądź inny, PiS mógłby podważyć wybór w sądzie i miałby racje.

Ale nie jest winą opozycji, że mamy taki galimatias konstytucyjny, mianowicie: gdyby Kaczyński i jego marionetka Morawiecki ogłosili stan nadzwyczajny, wybory odbywałyby się konstytucyjnie, acz w późniejszym terminie.

Państwo, które zafundowało nam PiS jest nie tylko w ruinie, z kartonu i teoretyczne, jest to zgniła Polska, która wychodzi z Unii Europejskiej.

„Trwa jakiś teatr wokół wyborów prezydenckich” – stwierdziła marszałek Witek i miała rację. Na opozycji nikt bowiem nie zakłada, że poprawka o organizacji wyborów po 6 sierpnia przejdzie. Pytanie, kto na opozycji zyska na kolejnym sezonie debat o tym, kiedy zrobić wybory.

Politycy opozycji przekonywali, że PiS może podważyć wynik wyborów, gdyby wygrał Trzaskowski, Hołownia lub Kosiniak-Kamysz. Sąd Najwyższy miałby wtedy uznać, że…

View original post 355 słów więcej

 

Skleroza marszałek Witek

Trudno się nie zadziwić, kiedy słucha się marszałek Sejmu Elżbiety Witek, która zasłania się niepamięcią w sprawie odebrania głosu posłowi opozycji, próbującemu wytłumaczyć w Sejmie, że wybór Mariana Banasia na szefa NIK jest mocno problematyczny.

Przypomnijmy, że debata w Sejmie nad wyborem nowego szefa NIK toczyła się 30 sierpnia 2019 r. Poseł Robert Kropiwnicki z KO mówił wtedy m.in. o tym, że wciąż badane są przez CBA oświadczenia majątkowe Mariana Banasia, który w tamtym czasie kierował resortem finansów.

>>>

Posłowi opozycji nie udało się powiedzieć nic więcej w tej sprawie, bo… marszałek Witek wyłączyła mu mikrofon.

„Nie pamiętam, żebym w debacie o Banasiu wyłączała opozycji mikrofon. Nie wiem, o czym pani mówi” – odpowiedziała teraz na pytanie dziennikarki „GW” wyraźnie zirytowana marszałek Witek. A jednak na nagraniach z Sejmu wyraźnie widać i słychać, jak bezpardonowo przerywa posłowi Kropiwnickiemu.

 „Są różne sposoby na przywracanie pamięci. Pani Marszałek dysponuje służbowym sprzętem w formie drewnianego młoteczka. Wystarczy go użyć”;

„Czy jest w tej partii ktoś uczciwy, z poczuciem honoru?”; – „Aha, a pamięta jak wiązać sznurówki? Czy też dzwoni do prezesapana?” – komentowali internauci.

Kmicic z chesterfieldem

Problem z PiS jest w zasadzie prosty, to patologiczni kłamcy. Tak jak występują zabójcy z urodzenia, tak politycy PiS są amoralni z urodzenia, kłamcy.

Mistrzem w tej dyscyplinie jest prezes Kaczyński, nie gorszy od niego Mateusz Morawiecki, który nie ma za dużo talentów, ale takie nagromadzenie złych cech i ciąg na zło, iż był prezesem banku, a teraz wdarł się w łaski prezesa i realizuje jego wizję demolowania Polski.

Ciągle warto mieć na uwadze słowa Donalda Tuska.

„PiS już wie, że niedługo straci władzę. Mimo nadciągającego kryzysu rozda jeszcze trochę pieniędzy (głównie swoim), aby zbudować mit złotej epoki Kaczyńskiego. Winę za bankructwo i drożyznę zrzuci na następców. Taka strategia” (tutaj więcej >>>).

Tusk w wykładzie o prowincjonalizmie i czym grozi władza PiS, przejdzie do historii myśli politycznej, Daje w nim wykładnię, jaka polityka dla nas jest najlepsza, a jaki skansen proponuje PiS, prowincjonalizm (czytaj tutaj >>>)…

View original post 602 słowa więcej

 

Mafioso, złamas i idiotka, czyli Banaś, Duda i Turczynowicz-Kieryłło

Zdumiewający dzień. Tak otwartej wojny między instytucjami w Polsce jeszcze nie było – mówił w TOK FM Andrzej Stankiewicz, dziennikarz Onetu komentując wydarzenia ze środy.

W środę rano agenci CBA weszli do mieszkań Mariana Banasia, szefa NIK. Przeszukano też mieszkania jego córki i syna. Po południu agenci pojawili się w siedzibie NIK i chcieli wejść do gabinetu prezesa. Na początku nie zostali wpuszczeni, ale finalnie jednak doszło do przeszukania. Jednocześnie na jaw wyszła informacja, że w Prokuraturze Krajowej trwa kontrola NIK. Oprócz tego – również w środę rano – zatrzymany został Tomasz K., były agent CBA i były poseł Prawa i Sprawiedliwości. Prokuratura chce mu uzupełnić zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w działalności stowarzyszenia „Helper”.

Zdaniem Andrzeja Stankiewicza z Onetu to sytuacja bez precedensu. – Zdumiewający dzień, pracuję w dziennikarstwie od 25 lat i niewiele takich pamiętam. Tak otwartej wojny między instytucjami w Polsce jeszcze nie było – mówił Stankiewicz. Podkreślił, że środa była ostatnim dniem w fotelu szefa CBA, Ernesta Bejdy, któremu nie przedłużono kadencji. – Tego typu operacja w ostatnim dniu rządów zaufanego człowieka Mariusza Kamińskiego. Zdumiewający natłok wydarzeń. Za akcjami CBA stoi ta sama Prokuratura Regionalna w Białymstoku, kierowana przez Elżbietę Pieniążek, byłą agentkę CBA i bliską współpracowniczkę Mariusza Kamińskiego. Trudno uwierzyć w takie nagromadzenie przypadków – mówił dziennikarz Onetu.

Paweł Sulik przypomniał, że w środę po południu do mediów wyciekł list Mariana Banasia do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek, w którym szef NIK oburza się na działanie służb. – Tylko że pani Witek nic z tym nie zrobi. Takie słowa nie mają znaczenia. Marian Banaś z jednej strony jest kłopotem dla PiS, ale z drugiem stał się też zręcznym elementem, którego można użyć w razie potrzeby. Nikt nie będzie się przejmował tym, co on tam w liście napisał – ocenił Stankiewicz.

Do akcji CBA odniosła się też w Wywiadzie Politycznym TOK FM posłanka PO Izabela Leszczyna. – Śmieję się, ale chce mi się płakać. Ludzie mają prawo się pogubić. To, co PiS robi z państwem prawa, przypomina działania Cosa Nostry. Najpierw mieliśmy kryształowego Banasia, który pełnił ważne funkcje. Coś nagle się stało i panowie w PiS się pokłócili, a teraz szukają zemsty. To jest początek końca rządu PiS – oceniła posłanka.

– Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa – powiedziała w „Gościu Wiadomości” TVP szefowa kampanii Andrzeja Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

W środę prezydent Andrrzej Duda ogłosił skład swojego sztabu wyborczego – szefową jego kampanii na wybory prezydenckie 2020 została adwokatka Jolanta Turczynowicz-Kieryłło. Jeszcze tego samego dnia wieczorem Turczynowicz-Kieryłło pojawiła się w programie „Gość Wiadomosci”, w którym zapewniała, że kampania prezydenta będzie „pełna słońca, życzliwości”, mocno akcentująca wartości takie jak rodzina.

Już na początku rozmowy z Edytą Lewandowską szefowa kampanii Dudy mówiła, że to będzie kampania, w której „liczy się nie tylko wolność słowa, ale odpowiedzialność za słowa”.

Szefowa kampanii Dudy: Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń

Po kilku minutach do tej wypowiedzi wróciła prowadzącą program, wspominając, że Turczynowicz-Kieryłło zarzucano, że chce ograniczać wolność słowa. Na to odparła, że jest „wychowana w katedrze praw człowieka, katedrze UNESCO”, a prawa człowieka, obywatela, wolności obywatelskie są jej bliskie.

Dalej podkreśliła, że „każde prawo to obowiązek” i dodała:

Jeśli mówimy o korzystaniu z wolności słowa, to musimy brać pod uwagę także wiele innych aspektów, które ze sobą niesie. Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa. W sprawach, w których bardzo mocno broniłam interesu narodowego, tam zaznaczałam te granice, których uważam, nie można przekroczyć, bo już się nie działa w interesie publicznym.

„Wolność słowa przereklamowana. Doskonale wybrano szefową sztabu”

Na Twitterze wśród polityków i dziennikarzy od razu zaczęto wymieniać się tym fragmentem: „Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń”. Marzena Okła-Drewnowicz z PO stwierdziła, że „to właściwie kwintesencja tej prezydentury”. Dominika Długosz z „Newsweeka” podsumowała to z kolei:

Tak. Wolność słowa jest przereklamowana. Doskonale wybrano szefową sztabu. Strzał w 10.

Więcej o zbliżającym się końcu PiS tutaj >>>

O wojnie mafijnej w PiS tutaj >>>

O rozszerzaniu imperium Rydzyka tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Obecnie mamy do czynienia z wojną wewnątrz ferajny. PiS oczyszcza się, bo kampania Dudy kuleje.

Palec Lichockiej, Fuck, pozostanie już symbolem tej kampanii wyborczej prezydenta, którego wstydzić się będziemy zawsze, a historia określi go właśnie „Fuck”.

Duda to Dupa. Nie trzeba specjalnie bawić się w językowe łamańce, ten złamas nie ma charakteru, ani większego intelektu.

PiS to formacja, która nie zdarzyła nam się dawno, a na pewno nie po 1989 roku. Przez takich Kaczyńskich, Dudów, Morawieckich, lądowaliśmy na śmietniku historii, traciliśmy niepodległość.

Ale takich szczujów lujów sami wybraliśmy.

Kłamią, szachrują jak mogą. Najlepiej w tej materii określa  Kaczyńskiego ancymonków czasownik – oszwabiają.

Tak! W historii dawnej sąsiedzi robili z nas wała – oszwabiali. Dzisiaj mamy taką ferajnę, która oszwabia, jak może.

Takimi szwabami są choćby Dworczyk, Banaś, Duda, Morawiecki.

W najbliższym czasie, swiatło ujrzą zupełnie dotąd nieznane afery PiS. Już Marian się o to postara, bo, jak powiedział jeden z…

View original post 490 słów więcej

 

Sędziowie są już ścigani z donosu nominatów Ziobry

Sędziowie z Krakowa są ścigani za akcję protestacyjną w ramach której rozwiesili w sądzie plakaty z postulatami odpolitycznienia wymiaru sprawiedliwości. Nie spodobało się to władzom sądu z nadania ministra Zbigniewa Ziobry. Plakaty „zaaresztowano”, a sędziom grożą teraz co najmniej dyscyplinarki.

Więcej tutaj >>>

Sędziowie wzywali m.in.

  • do przywrócenia do pracy sędziego Pawła Juszczyszyna z Olsztyna, którego wtedy odsunął od sądzenia prezes olsztyńskiego sądu Maciej Nawacki, nominat ministra Ziobry.
  • Domagali się też powołania odpolitycznionej KRS,
  • rozwiązania Izby Dyscyplinarnej SN
  • i dymisji rzeczników dyscyplinarnych ministra Ziobry, którzy represjonują niezależnych sędziów.
  • Ponadto domagali się wykonania wyroku TSUE z listopada 2019r.

Pod postulatami podpisane były stowarzyszenia sędziowskie Themis, Iustitia, Pro Familia i Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce.

Kmicic z chesterfieldem

Zawłaszczanie państwa, zaprowadzanie bezprawie – ak wygląda dzisiaj Polska, państwo mafijne.

Niby to wiemy, ale nie uzmysławiamy. Ogromna większość publicystów i dziennikarzy do opisu tego, co się dzieje używa niewłaściwego języka, bowiem zajmuje się tylko wycinkowym problemem, a nie kontekstem.

Polska jest już zmarginalizowana w Unii Europejskiej, nawet gdyby opozycja wygrała, bądź Małgorzata Kidawa-Błońska wygrała starcie z Andrzejem Dudą, wcale nie będzie to wszystko łatwo odkręcić.

Na miejsce Polski wchodzą inne państwa, a wewnątrz kraju zaprowadzając porządek, nie można wszak uciec się do skrótów, prawo ma być prawem. To jest ta słabość liberalizmu wobec autorytaryzmu. Prawo kontra zamordyzm.

Kaczyński mimo że przegra, nie pogodzi się, sfałszuje wybory, a nawet mimo protestów społeczeństwa obywatelskiego wyśle na ulice szwadrony służb i organizacji paramilitarnych (WOT), które łatwo mogą się zmienić w szwadrony śmierci.

Nie potrzeba nazistów, komunistów, mamy pisizm, który jest dwa w jednym. Tak wyhodowaliśmy wroga wewnątrz Polski.

Z prawem PiS czyni…

View original post 438 słów więcej

 

Tusk o pogardzie Kaczyńskiego

Więcej Donalda Tuska tutaj >>>

„Obserwujemy nieustanne łamanie prawa. Dzisiaj u szczytu władzy są ludzie, których miejsce na pewno nie jest w sferze publicznej. Zbudowano polityczny system, którzy jest windą do nieba dla ludzi typu Banaś. A Kaczyński nieustannie ucieka od konstytucyjnej odpowiedzialności za swoje decyzje” – powiedział w wywiadzie dla TVN24 Donald Tusk.

Były przewodniczący Rady Europejskiej stwierdził, że Jarosław Kaczyński „nigdy nie miał oporów, żeby posługiwać się ludźmi marnymi do realizacji własnych celów. – „Z jaką pogardą mówi o takich ludziach, kiedy go nie słyszą” – ujawnił Tusk.

„Ta ilość tej nieprawości, najzwyklejszych łajdactw ciągle jeszcze nie uczyniły wyłomu w świadomości i myśleniu wielu Polaków. Wychodzi na to, że nie wystarczy przykład afery KNF, pana Glapińskiego, pana Banasia, aby zmienić odbiór społeczny. Być może Polacy muszą się jeszcze, mówię o tej większości, która rozstrzyga, napatrzeć tego zła, żeby zmienić pogląd” – zauważył Tusk.

Były przewodniczący Rady Europejskiej stwierdził, że jest „całym sercem”  z tymi, którzy wychodzą na ulice w obronie sędziów i sądownictwa. – „Dzięki protestom Polska nie wypada z Europy. Ta władza przed dewastacją prawa nie cofnie się przed niczym. Jedyną szansą są właśnie takie masowe protesty” – powiedział.

Po raz kolejny powtórzył, że nie będzie kandydował w nadchodzących wyborach prezydenckich. W polskiej polityce – zdaniem Tuska – jest więcej rzeczy do naprawienia, nie tylko kwestia wymiaru sprawiedliwości. – „Trzeba naprawić, wybudować na nowo taką siłę polityczną, która będzie w stanie nie tylko pokonać PiS, ale rzeczywiście przedstawić ofertę jednak atrakcyjniejszą niż do tej pory. Bardzo bym chciał, aby doszło nie tylko do odświeżenia, ale i redefinicji tego, co można określić umiarkowaną prawicą. Trzeba odbudować umiarkowane centrum” – stwierdził były premier.

Kmicic z chesterfieldem

„Nie będzie miękkiej gry w walce o wolność słowa” – straszy w wywiadzie dla „Sieci” prezes TVP. Jacek Kurski chwali obiektywizm telewizji, którą rządzi i narzeka nawet, że „Wiadomości” zrobiły się zbyt nudne. OKO.press porównuje fantazje Kurskiego z rzeczywistością

„Wiele osób chciałoby być prezesem TVP, zwłaszcza teraz kiedy została ona tak odbudowana, jest silna i rozpędzona. Część krytyki mojej prezesury wynika z takich ambicji” – wyznaje w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” prezes TVP. Na początku rozmowy Kurski chwali się epokowym sukcesem, czyli Eurowizją Junior („Mam nadzieję, że teraz nikt już nie będzie nas pouczał, jak walczyć o pozycję Polski w Europie”). Dalsza rozmowa tylko potwierdza, że to na prezesie Kurskim Telewizja Polska stoi.

TVP zawsze z partią

Kiedy prezes Kurski charakteryzuje „Wiadomości” i politykę informacyjną telewizji publicznej, na myśl przychodzi wiersz Władimira Majakowskiego:

„Mó­wi­my – Le­nin, a w do­my­śle – par­tia,
mó­wi­my – par­tia, a w do­my­śle – Le­nin”.

Tyle…

View original post 3 611 słów więcej

 

PiS jest 100 lat za murzynami, jak to kiedyś mówiono

Eliza Michalik o pomyśle rządu PiS, aby wybudować w Warszawie łuk triumfalny z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej.

Mateusz Morawiecki chwalił w rozmowie z internautami na Facebooku pomysł wybudowania wielkiego łuku triumfalnego przypominającego o wydarzeniach z 1920 r. Szef rządu zadeklarował, że wpłacił pieniądze w zbiórce na ten cel.

– Sam też wpłaciłem środki na fundację, która zbiera pieniądze na łuk triumfalny. Łuk triumfalny ku czci Bitwy Warszawskiej byłby godnym upamiętnieniem, ale do tego trzeba niestety porozumienia z władzami Warszawy (…) Są tutaj mało kooperatywne niestety (…) Pewnie z jakimś opóźnieniem będziemy mieli i Muzeum Bitwy Warszawskiej – zadeklarował Morawiecki.

***

– A na świecie ludzi zajmuje AI, gospodarka symbiotyczna, 5G, globalne zarządzanie cyfrowe, Big Data i rozszerzona kreatywność. Jesteśmy sto lat za cywilizacją i ta przepaść się pogłębia – mówi o planach PiSu pubicystka Eliza Michalik.

Robert Biedroń (europoseł): Ja wiem, że to szalony pomysł, ale gdyby tak im. Bitwy Warszawskiej 1920 nazwać Most Południowy oddany w 2020 r. ? Albo na tę okoliczność wybudować np. szpital, dom kultury, bibliotekę, ew. schronisko dla ofiar przemocy domowej. Za mało patetyczne? Szkoda… Wolałbym, żeby symbolem triumfu w Polsce XXI wieku był np. brak głodowych emerytur, dobrze opłacane pielęgniarki i żłobki, a nie kolejny pomnik, który niczemu i nikomu nie służy. Finlandia na 100-lecie niepodległości zamiast budować łuk triumfalny, postawiła bibliotekę publiczną”.

Rafał Ziemkiewicz (prawicowy publicysta): Od lat walczymy o Luk Triumfalny 1920 więc nie jestem obiektywny. Ale – prosta piłka. Dla jednych Bitwa Warszawska to wielki triumf Polski. Dla drugich ból, że gdyby nie, ich dziadkowie mogli objąć władzę już ćwierć wieku wcześniej. Miejsce tych drugich jest tam gdzie Targowicy”.

Reakcje internautów:

Czytam, że Morawiecki planuje zbudować Łuk Triumfalny w Warszawie, proponuję, aby stanął na placu Piłsudskiego, za rok powinien postawić Panteon, również na tym samym miejscu. Maniacy wielkości”.

To jest łuk, który odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest łuk na skalę naszych możliwości. Tym łukiem my otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo. PiSkomuna„.

Niech Mateuszek kupi sobie klocki Lego i może wtedy budować sobie, co tylko zechce : łuki, łodzie podwodne, samochody. My chcemy szpitali, mieszkań itp. Pobawić się chce to kubełek, grabki, łopatka i do piaskownicy”.

Kmicic z chesterfieldem

„Dlaczego akurat ta władza i teraz ściąga do Polski nasze rezerwy złota bezpiecznie przechowywane w Londynie? To mi pachnie jakimś przekrętem” – zastanawiał się na Twitterze przedsiębiorca Ryszard Wojtkowski.

Sprowadzeniem do Polski 100 ton złota chwalił się prezes NBP Adam Glapiński. Wartość kruszcu to 18,3 mld zł.

Na zdjęciach, które umieszczono w sieci w związku ze sprowadzeniem złota, widać Glapińskiego z dumą prezentującego sztabki na tle skarbca. Obok prezesa stoją dawni ministrowie rządu PiS, których partia przeniosła do NBP – Teresa Czerwińska i Paweł Szałamacha.

Równie podejrzliwi jak Wojtkowski byli inni internauci: – „PiS dobrał się do rezerw złota. Roztrwonią cały majątek, który należy do wszystkich…

View original post 823 słowa więcej