Ważniejsze jest kneblowanie niezależnych sądów, kneblowanie niezależnych mediów niż pieniądze z KPO

– Obiecywał nam pieniądze premier Morawiecki, obiecywał, że zamierza dojść do kompromisu i jednak wycofać się z łamania praworządności. W ten sposób też oszukiwał Unię Europejską, no i albo kłamał, albo prezes Kaczyński po prostu pociągnął za cugle i niestety wygląda na to, że tych pieniędzy [z KPO] nie będzie, zresztą nagle prezes mówi o tym, że pieniądze są niepotrzebne, Morawiecki mu wtóruje, mówi „skąd, poradzimy sobie bez tych 160 miliardów złotych”. Za 160 miliardów złotych można wybudować 500 nowoczesnych szpitali w całej Polsce czy 5000 nowoczesnych szkół. To jest absolutna aberracja – powiedział Rafał Trzaskowski w „Faktach po Faktach” TVN24.

– Premier Morawiecki chce nas tych pieniędzy pozbawić dlatego, że ważniejsze dla niego jest kneblowanie niezależnych sądów, kneblowanie niezależnych mediów – kontynuował.

Była posłanka i obecna sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz nie przestaje szokować. Głównie za sprawą swoich tweetów. Atakowała w nim UE.

Więcej o Krystynie Pawłowicz i patriotycznych ławeczkach >>>

 

Macierewicz, Morawiecki – dwaj M demokracji

Kmicic z chesterfieldem

Krystyna Pawłowicz znów daje popis na Twitterze. Tym razem sędzia TK snuje ponure wizje.– Tak pewnie ma Polska zginąć.. . – analizuje była posłanka PiS.

Więcej o twórczości Pawłowicz na Twitterze >>>

Wadim Tyszkiewicz na FB

Rosja od czasów sowieckich ma skłonność, aby znajdować sobie na Zachodzie partie, które popiera, które grają na zasadach demokratycznych, aby wygrywać u siebie w krajach albo przynajmniej osiągać dobre wyniki i wpływać na rządy Zachodu. Kiedyś to dotyczyło np. Włoskiej Partii Komunistycznej, a teraz odnosi się to do nacjonalistyczno-populistycznych partii, np. Fideszu, ale to ten sam mechanizm. Dlatego my nie powinniśmy w to wchodzić – obecność w tym gronie polskich partii parlamentarnych, a szczególnie partii rządzącej nie da się pogodzić z polską racją stanu – mówi prof. Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej, politolog i historyk. I dodaje: – Jeśli informacje o atakach Pegasusem na NIK są prawdą – to tragedia. To oznacza, że system ten…

 

View original post 47 słów więcej

 

Krystyna Pawłowicz – pokurcz

Krystyna Pawłowicz używa mediów społecznościowych, niczym dziecko zapałek. Nic się nie liczy, byle się paliło. Trudno nie odnieść takiego wrażenia, gdy śledzi się aktualną dyskusję na Twitterze wokół … auta Patryka Vegi.

Przypomnijmy za portalem NaTemat, że Krajowa Administracja Skarbowa zarekwirowała niedawno Patrykowi Vedze jego sprowadzone z USA Lamborghini Aventador, które warte jest około 2,5 mln zł. Pojazd jest przedmiotem śledztwa w sprawie prawdopodobnie niezapłaconego 700 tys. zł cła.

Na wieść o tym Krystyna Pawłowicz rzuciła w sieci komentarz: „Ojej, panie Patryku VEGA, czy to ten samochodzik skarbówka KAS panu zarekwirowała za nieopłacenie należności za przywóz? No, bardzo, ale to bardzo jest mi przykro. A jak ostatnie filmy? Klapa, co? Nikogo na salach?” – napisała Pawłowicz. „No, proszę, i to był LAMBORGHINI. Proszę nie płakać, kupi pan sobie teraz ŁADĘ, nikt się nie połasi” – dorzuciła jeszcze w komentarzu pod postem. Można przypuszczać, że sprawił on sędzi wiele przyjemności.

W obronie reżysera stanął były koszykarz NBA i reprezentant Polski Marcin Gortat. Napisał krótko i na temat: „Sędzia trybunału konstytucyjnego”, dodając wymowną emotikonkę. Jak można przypuszczać, chciał w ten sposób zwrócić uwagę na to, że sędzi Trybunału Konstytucyjnego nie przystoi publikować takich treści. Ale bardzo szybko doczekał się kolejnego mocnego wpisu sędzi Pawłowicz: „Słucham? Czy chce mnie pan pozbawić moich konstytucyjnych praw obywatelskich? Zanim mnie pan zaczepi swym westchnieniem proszę zapoznać się z art.195 ust.3 konstytucji. Dowie się pan ze źródła czego mi nie wolno. Za dużo Tvn i gazWyb” – napisała Krystyna Pawłowicz.

Cóż, pozostaje zaapelować do użytkowników mediów społecznościowych, że byłej posłanki PiS nie warto „zaczepiać westchnieniem”. Albo przeciwnie, podziękować jej za popularyzację wiedzy prawniczej.

Wybitny esej Adama Michnika o Białorusi >>>

 

Odbyt Zaradkiewicza dla Krystyny Pawłowicz

Wulgarne zdjęcia.

Były asystent Krystyny Pawłowicz Rafał Otoka-Frąckiewicz twierdzi, że gdy Pawłowicz była posłanką PiS to Kamil Zaradkiewicz wysłał jej zdjęcie swojego odbytu. Miała być to reakcja na słowa Pawłowicz o „miłości do odbytu”.

Dziś Zaradkiewicz jest p.o. I Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a Pawłowicz sędzią Trybunału Konstytucyjnego.

Kmicic z chesterfieldem

No, to mamy groteskę w wymiarze ogólnoświatowym. Jarosław Kaczyński przebił głupawką i polactwem wszystkich znanych dyktatorków.

Nie dość, iż jest postacią pokraczną, to z pewnością wpisał się do Księgi Guinnessa na kilku stronach.

Duński „Gang Olsena” to profesjonaliści w konfrontacji z Egonem Kaczyńskim, czy kostropatym Sasinem, który kroczy za swym pokracznym mistrzem noga w nogę.

Tego Mrożek by nie wymyślił, a Bareja nie sfilmował. Polska pisowska stała się pośmiewiskiem na świecie.

Politycy zostali kopnięci w głowę, dlaczego naród tych kopniętych wybrał.

Ale kopnięty zawsze będzie kopał, od wielu lat twierdzę, że Kaczyński przeleje naszą krew. Tak mają zakompleksiali mali ludzie o zręczności poniżej Egona Olsena.

Polak to już nie brzmi dumnie, bo widzą nas poprzez Polaczka Kaczyńskiego, pucołowatego Dudę i niedouczonego Morawieckiego.

Niestety, opozycja nie daje rady głupawce PiS. Możliwe, że w konfrontacji z surrealizmem pisizmu każdy rozum musi polec, jeżeli zna się następstwa historyczne.

Jedyne właściwe zachowania w trakcie…

View original post 538 słów więcej

 

Władzę PiS działającą na szkodę Polski trzeba wreszcie dorwać i postawić przed sądem

Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie przepisów ustawy o SN dotyczących Izby Dyscyplinarnej obowiązuje wszystkie organy publiczne w Polsce – natychmiast. Trybunał Konstytucyjny, choćby taka była wola polityków, tego nie zmieni. Rząd ma miesiąc na sprawozdanie Komisji Europejskiej z wykonywania postanowienia TSUE.

1. Co postanowił Trybunał Sprawiedliwości UE 8 kwietnia w sprawie C-791/19 R?

TSUE zawiesił stosowanie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym z 8 grudnia 2017 roku dotyczące jej ustanowienia (art. 3. 5) i funkcjonowania (art. 27 i art. 71.1) Izby Dyscyplinarnej w SN w zakresie, w jakim jest ona sądem dyscyplinarnym I i II instancji dla sędziów SN i sądów powszechnych.

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego wydała oświadczenie, w którym wzywa:

  • wszystkie osoby powołane na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Dyscyplinarnej do natychmiastowego powstrzymania się od jakichkolwiek czynności związanych z rozpoznawaniem spraw określonych w art. 27 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2019 r., poz. 825).
  • pracowników Sądu Najwyższego zatrudnionych w Izbie Dyscyplinarnej do przekazania wszystkich akt spraw, w tym także zakończonych, do izby Sądu Najwyższego właściwej w związku z zaprzestaniem stosowania art. 27 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym.

2. Kogo obowiązuje to postanowienie TSUE?

Postanowienie TSUE jest skierowane jest do wszystkich organów władzy publicznej w Polsce, które w zakresie swojej właściwości mogą stosować wymienione w nim przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym z 8 grudnia 2017 roku dotyczące Izby Dyscyplinarnej SN.

3. Czy postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE obowiązuje dopiero po potwierdzeniu przez organy krajowe w Polsce?

Nie. Postanowienie TSUE wywiera bezpośredni skutek natychmiast. Nie tylko nie wymaga, ale i nie dopuszcza żadnej formy potwierdzenia, czy uzależnienia jego skutków od organów krajowych.

(…)

11. Czy Trybunał Konstytucyjny ma kompetencje do oceny orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE?

Nie.

Więcej pytań i odpowiedzi w sprawie postanowienia TSUE tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Rząd Morawieckiego świadomie dąży do konfliktu z Unią Europejską.

PiS jest nastawiony przeciw UE, bo ta nie zgadza się na bezprawie i wartości niedemokratyczne. Liczy też na to, że Unia się wywróci choćby przy pomocy koronawirusa.

Mamy rząd autorytarny, wykorzystujący zamieszanie z zarazą, bo wie, że protestów społecznych nie będzie.

Wyrok TSUE może być tylko jeden, Izba Dyscyplinarna SN nie mieści się w standardach zachodnich, a tym samym Polska rządzona przez PiS nie nadaje się do tej cywilizacji.

To od nas zależy, czy zgodzimy się na zamordyzm, czy zgodzimy się na degradację naszego życia i ojczyzny.

Partia Kaczyńskiego i rząd tej formacji, rząd Morawieckiego, jest w istocie antypolski, to wróg naszego państwa i naszego życia, który zainstalował się u koryta.

Czy musimy czekać na upadek Polski, aby dać kopa Morawieckiemu i Kaczyńskiemu, przegnać ich z kraju, jako banitów?

Pytanie retoryczne.

Andrzej Duda zaś winien ciągle być na walizkach. Jest nie…

View original post 684 słowa więcej

 

Kolejne kłamstwo Morawieckiego, kłamstwo klimatyczne. Donald Tusk zaorał tego przydupasa Kaczyńskiego

Polska została wyłączona jako jedyny kraj Unii Europejskiej z neutralności klimatycznej do 2050 r. Krótko mówiąc; dalej możemy truć się węglem bez zahamowań, a politycy PiS ogłaszają swój dyplomatyczny sukces.

– Będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w swoim tempie – ogłosił z radością premier Mateusz Morawiecki.

– To duże osiągnięcie. W tej rozgrywce nie chodzi o czyste powietrze, a o dominację ekonomiczną i ideologiczne zacietrzewienie. Będziemy chronić środowisko i klimat, ale w swoim tempie i bez nadmiernych kosztów i graniczeń gospodarczych – dodaje były szef MSZ Witold Wszczykowski (PiS).

Aneta Mościcka (dziennikarka): Radość Mateusza Morawieckiego i PiS-u, że do czerwca przedłużył zgodę Polski na tzw. neutralność klimatyczną – ograniczenie emisji CO2, gdy w Polsce 50 tys. ludzi umiera rocznie z powodu smogu, pokazuje stan umysłu tej władzy”.

– To nie jest tylko kwestia klimatu, szalenie ważna i kluczowa. Ale to też geopolityka. Coraz bardziej wypisujemy się z zachodu i zapisujemy do wschodu. To, co robi ten rząd, to jest pełzająca Targowica – komentuje dziennikarz Adam Wajrak z Gazety Wyborcze.

Rafał Trzaskowski (prezydent Warszawy): Politycy PiS ogłaszają rzekomy sukces premiera podczas wczorajszego szczytu Rady Europejskiej. To fikcja. Prawda jest taka, że premier Morawiecki zostawił nas wszystkich na spalonym – w polityce europejskiej, w walce o klimat i o zdrowie Polaków”.

Komentarz prof. Płatek

Obecny rząd przyczynia się do skrócenia nam życia. Jego polityka zagraża zdrowiu i życiu nie tylko mojemu, ale i każdemu dziecku i żonie każdego górnika.

Brak jawności dochodów ludzi z rządu, którym kasa wydawana pod stołemsię po prostu należy rodzi obawę, że mają na tyle pieniędzy, by wynieść się, tym razem już nawet nie przez Rumunię, lecz lotem i zadbać o swoje i swoich ważnych i bliskich życie i zdrowie.

Zadłużenie polskiej służby zdrowia, lekceważenie lekarzy, pielęgniarek skutkujące brakami lekarzy, pielęgniarek i jawne lekceważenie konstytucyjnych zobowiązań, by jako sprawujący władzę być pod kontrolą niezależnych od siebie organów – nie pozostawia złudzeń… A dodatkowo w ten sposób odbiera się nam nie tylko zdrowie, ale i godność i honor – kraj Solidarności truje nie tylko siebie, ale niesolidarnie – także innych…węgiel sprowadzając – przy gadkach o polskich górnikach – z Rosji i Mozambiku.

Kmicic z chesterfieldem

Pieniądze z Polskiej Fundacji Narodowej szły m.in. na przeloty i zakwaterowanie Edmunda Jannigera, byłego doradcy szefa MON Antoniego Macierewicza. OKO.press przypomina inne przypadki hojności Fundacji, a było ich wiele

Nowe fakty w sprawie PFN odkrył Andrzej Stankiewicz z Onetu.

„Za przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera PFN zapłaciła w maju (2019 r.) 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel kosztował ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy — 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys. zł)” – pisze Onet.

Według prawników wynajętych przez Jannigera, młody człowiek towarzyszył wówczas Macierewiczowi na konferencji: „Polska i USA w obronie wolności: od pokonania komunizmu do zachowania suwerenności narodowej”.

Problem w tym – jak wskazuje w Onecie Stankiewicz – że w maju br. Macierewicz od dawna nie był już ministrem.

„Nie wiadomo więc, czemu na wyjazd do USA zabrał na koszt PFN osobę towarzyszącą. Trudno też mówić o…

View original post 4 483 słowa więcej

 

Olga Tokarczuk powściąga nienawistne zapały ludzi z pisowskiego szamba, jak Magdalena Ogórek

Dziennikarka TVP Magdalena Ogórek poskarżyła się na Twitterze, że nie może obserwować wpisów noblistki Olgi Tokarczuk, ponieważ została przez nią zablokowana.

Olga Tokarczuk dołączyła do Twittera w październiku tego roku, jednak nie zamierza być widoczna dla wszystkich użytkowników, szczególnie nie tych, których wartości mogą się diametralnie różnić od tych prezentowanych przez pisarkę.

Na noblistkę poskarżył się m.in. znany na Twitterze duchowny Daniel Wachowiak.

– Nigdy w życiu z panią Tokarczuk nie wymieniłem słowa. Pierwszy raz jestem na jej profilu a tu niespodzianka. Pani Oldze życzę jednak odwagi i kochania ludzi, którzy mają inne poglądy niż ona. Jest coś ważniejszego od Nobla – Królestwo Boże. „Nagrodę” zbawienia dostaje się za Wiarę i Miłość – napisał ksiądz zablokowany przez pisarkę.

Do Wachowiaka dołączyła dziennikarka TVP Magdalena Ogórek.

Reakcje internautów:

Nie dziwię się p.TokarczukPatrząc na pani wyczyny w TVP”.

Wie babeczka, że nic oprócz dennej szydery, a nawet chamstwa, nie jesteś w stanie Jej pokazać. Zatem, posunięcie słuszne”.

To nie jest jakaś ona, tylko Pani Olga Tokarczuk, noblistka. No, ale nie ma sensu za dużo wymagać od Pani Magdy teraz ja mówię człowieku Ogórek”.

Nie chciałaś chyba z Olgą Tokarczuk prowadzić dyskusji? To nie twój poziom kochana”.

***

Olga Tokarczuk przebywa obecnie w Szwecji. W sobotę pisarka wygłosiła wykład z okazji przyznania jej Nobla, a we wtorek odbierze nagrodę.

– Bardzo ceniłam pisarstwo Olgi Tokarczuk, to mądra osoba, bardzo lubiłam ją; prywatnie, ale wczorajszy wykład powalił mnie zupełnie. Był mistrzowski co do formy i treści. Pisarze nie zawsze znają się na literaturze, znawcy literatury nie zawsze uprawiają filozofię. W jej wykładzie było wszystko: literatura, filozofia, diagnoza cywilizacji i geniusz prywatnej narracji. Kiedy ona miała czas przygotować coś takiego?! – wypowiada się o przemowie Tokarczuk w Sztokholmie prof. Magdalena Środa.

Podłość polityków PiS jest możliwe dzięki kołtunom, których w PL jest wystarczająca ilość, aby na padalców głosowali.

Kmicic z chesterfieldem

Dlaczego PiS-owi podoba się instytucja Rechtsbeugung? Przy pewnej interpretacji nadaje się wręcz modelowo do politycznego sterowania wymiarem sprawiedliwości i tak też niekiedy była wykorzystywana w niemieckiej historii

Obecnie rządzący mają pewną dziwną manierę – dokonują w polskim systemie prawa pewnych, niekiedy bardzo kontrowersyjnych zmian, a następnie próbują na siłę udowodnić, że są to rozwiązania powszechnie stosowane w innych państwach europejskich. Takie uzasadnienie ma jakby dodatkowo legitymizować racjonalność tych legislacyjnych propozycji, a zwłaszcza podkreślać ich rzekomą zgodność z europejską kulturą prawną.

Zupełnie abstrahuje się jednak przy tym od tylko pozornego podobieństwa tych propozycji do regulacji przyjętych w innych państwach, a przede wszystkim od kontekstu tradycji i kultury politycznej, w których one tam funkcjonują.

Typowym przykładem było stworzenie nowego systemu kreacji sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa (słusznej nazywanej przez większość środowiska prawniczego neo-KRS), a w konsekwencji także do pewnego stopnia nowego systemu nominacji sędziów i oceny ich orzecznictwa.

Ostatnio ta perwersyjna implantologia…

View original post 2 529 słów więcej

 

Wybitny wykład noblowski Olgi Tokarczuk – zobacz

Cały zapisany wykład tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

„Obecnie Polska, według wskaźnika Giniego, określającego poziom różnic społecznych, zajmuje jedno z najlepszych miejsc w Europie” – stwierdził Jarosław Kaczyński. Niestety, z niedawnych badań wynika, że nierówności dochodowe w Polsce należą do najwyższych w Europie

Rosnące nierówności dochodowe i majątkowe to jeden z najważniejszych tematów ekonomicznych i politycznych ostatnich lat. Na Zachodzie, bo w Polsce z wyjątkiem pozaparlamentarnej (do niedawna) lewicy mało kto interesował się problemem. Listopad 2019 przejdzie do historii jako miesiąc, w którym politycy rządzący naszym krajem nareszcie go zauważyli.

I od razu rozwiązali.

“Obecnie Polska, według wskaźnika Giniego, określającego poziom różnic społecznych, zajmuje jedno z najlepszych miejsc w Europie” – stwierdził Jarosław Kaczyński w opublikowanej 26 listopada rozmowie z „Gazetą Polską”.

Prezes PiS musiał zaczerpnąć tę tezę od premiera Mateusza Morawieckiemu, który w exposé tydzień wcześniej mówił, że obecnie w Polsce „poziom nierówności jest taki, jak w Danii, a niższy niż przeciętnie w Europie. Niższy niż we…

View original post 2 899 słów więcej

 

Pachołek Ziobry, Maciej Nawacki, przekroczył uprawnienia

Adwokat Ryszard Afeltowicz złożył w prokuraturze rejonowej w Olsztynie zawiadomienie o przestępstwie polegającym na przekroczeniu uprawnień przez prezesa Sądu Rejonowego Macieja Nawackiego. To on zdecydował o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna, który w prowadzonej przez siebie sprawie cywilnej zażądał od Kancelarii Sejmu ujawnienia list poparcia kandydatów do neoKRS.

„Działałem bez porozumienia z nikim, jako osoba prywatna, obywatel. Zrobiłem to, bo uważam, że są granice przyzwoitości, których przekraczać nie można. W mojej ocenie działania pana prezesa Nawackiego należy zbadać pod kątem artykułu 231 par. 1 i 2 kodeksu karnego. On jest osobiście zainteresowany – razem z rzecznikiem panem Lasotą – by nie ujawniać list poparcia do KRS. Zarzuty dyscyplinarne postawione sędziemu Juszczyszynowi są tak absurdalne, jakby powiedzieli, że ukradł Pałac Kultury” – powiedział mecenas Afeltowicz.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny potwierdził, że takie zawiadomienie wpłynęło do prokuratury rejonowej Olsztyn-Południe. Dodał, że prokuratura będzie prowadziła teraz w tej sprawie postępowanie sprawdzające.

Mecenas Afeltowicz, który jest już na emeryturze, przez wiele lat był prokuratorem, działał w „Solidarności”, z prokuratury odszedł w stanie wojennym, potem jako adwokat prowadził wiele głośnych spraw. – „Jako obywatel znający się nieco na prawie muszę reagować, jak ktoś łamie prawo” – podkreślił Afeltowicz.

Nawacki buńczucznie zareagował na złożone przez emerytowanego adwokata doniesienie: – „Jest to zawiadomienie zgłoszone po to, by nagłośnić sprawę w mediach. Wielokrotnie spotykałem się z zawiadomieniami na moją osobę związanymi z faktem, że podejmuję niepopularne decyzje. Myślę, że te zawiadomienia składali także i emerytowani obywatele”. Oczywiście, nie ma sobie nic do zarzucenia…

>>>

Więcej >>>

 

Podwyżki cen prądu spowodują podwyżki cen większości usług i towarów. PRL PiS zbliża się

Wczoraj z ust pani minister Jadwigi Emilewicz Polacy dowiedzieli się, że rząd szykuje im podwyżki prądu. To ten rząd, który zapowiadał, że Polacy nie odczują wzrostu cen prądu, że firmy, przedsiębiorstwa nie odczują tego na własnej skórze – powiedziała na konferencji prasowej posłanka Marta Golbik. Dodała, że rząd zapowiadał ustawę, która zamrozi ceny prądu, by Polacy nie byli nimi obciążeni, szczególnie w okresie świątecznym. Tymczasem – jak podkreśliła – rząd planuje podwyższyć ceny energii zarówno dla gospodarstw domowych, jak i firm.

Poseł Piotr Borys zaznaczył, że z obietnic PiS dotyczących utrzymania cen prądu zostało jedno wielkie nic. Na początku słyszeliśmy, że nie będzie podwyżek, potem, że będą tylko dla firm, a na końcu z ust pani Emilewicz dowiedzieliśmy się, że rząd planuje podwyżkę na poziomie 5-7 proc. – powiedział.

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała w poniedziałek w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że jeśli w przyszłym roku dojdzie do podwyżki cen energii elektrycznej, to nie będzie ona drastyczna. Jej zdaniem obawy, że wyniesie ona 30 proc. są nieuzasadnione. Zaznaczyła też, że trudno mówić o podwyżce, jeżeli będzie to 5-7 proc.

Posłowie KO uczestniczący w briefingu uważają, że rządowi nie uda się utrzymać zamrożonych cen prądu ze względu na koszty. Zaapelowali o ujawnienie realnych kosztów cen prądu. Rząd musi to ujawnić. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki musi to pokazać – powiedział Borys. Dodał zarazem, że w związku z tym, że nie ma prac nad ustawą kompensacyjną dla Polaków, to rząd pod choinkę daje zapowiedź ogromnego wzrostu kosztów życia.

Z kolei poseł Paweł Poncyljusz zwrócił uwagę, że głównym powodem wzrostu cen energii są certyfikaty, że produkcja pochodzi z węgla”. Zaapelował do rządu, by zaangażował się w dyskusję o neutralności klimatycznej, bo – jak mówił – to praktycznie jedyna szansa na powstrzymanie dalszego wzrostu cen energii. Jeżeli przez te cztery lata zaczarowywało się branżę górniczą i opinię publiczną, że energia ma pochodzić tylko z węgla, to dziś konsekwencję tego ponoszą zwykli obywatele, a politycy mówią: +zapłacicie za to, bo myśmy przez cztery lata mówili, że węgiel jest naszym dobrem narodowym i z niego będzie produkowana energia+ – wskazał Poncyljusz. Zaapelował do rządzących, by stanęli po zielonej stronie mocy.

Natomist Golbik podsumowała, że mamy do czynienia z galopującą inflacją, a rząd PiS szykuje bardzo drogie święta.

Pod koniec listopada szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk informował, że rząd jest zdeterminowany, aby nie było podwyżek cen prądu dla gospodarstw domowych w 2020 roku.

Obietnice wyborcze #PiS są niczym w stosunku do bardzo trudnej, twardej rzeczywistości. Prowadzenie polityki energetycznej opartej tylko na węglu odbije się na portfelach Polaków.

Kmicic z chesterfieldem

Mówiąc cynicznie, opozycja dziś powinna po cichu wspierać Banasia i trzymać za niego kciuki i mówić „Marian, nie poddawaj się”, bo to jest sytuacja niszcząca dla PiS-u – mówi prof. Marek Migalski. – Jesteśmy państwem rozchwianym, rozmontowywanym, wewnętrznie niespójnym. Nie mam poczucia powagi polskiego państwa w tej sytuacji, bo jeżeli to państwo dopuściło kogoś takiego jak pan Banaś na jeden z najwyższych urzędów państwowych, a teraz nie potrafi sobie z nim poradzić, to to nie buduje powagi Rzeczpospolitej – dodaje

JUSTYNA KOĆ: O co chodzi w tej grze Mariana Banasia z PiS-em? Dwa dni temu wyglądało na to, że mamy układ – Banaś oddaje NIK pod kontrolę PiS-u mianując polityków tej partii na wiceprezesów NIK-u, a PiS zostawia Banasia w spokoju.

MAREK MIGALSKI: Też miałem wrażenie, że został zawarty jakiś pakt między Banasiem a PiS-em, dlatego że nominacje na wiceprezesów musiały być konsultowane z Nowogrodzką, a po drugie politycy tej partii robili wszystko na komisji pod przewodnictwem posła Szaramy, żeby to zostało szybko i sprawnie przeprowadzone. Wyglądało, że został zawarty jakiś układ, który ma pozwolić obu…

View original post 3 724 słowa więcej