Śpiewający faszyzm

Piotr Patkowski, 29-letni prawnik, który robi karierę jako wiceminister finansów podzielił się z narodem swoimi przemyśleniami o naszej konstytucji i limicie zadłużenia.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” sugeruje, że politycy to właściwie nie muszą się trzymać twardo ustawy zasadniczej i traktować ją jako wyznacznik, co w uchwalanych ustawach wolno, a co nie. Z przekonaniem twierdzi, że zapisy w niej nie idą z duchem czasu, bo  „w latach 90. absolutnie nikt nie był w stanie przewidzieć, co się wydarzy w roku 2010, podczas poprzedniego światowego kryzysu finansowego, który zmienił całkowicie myślenie ekonomiczne. Ani też tego, co będzie się dziać w 2020 r. i kolejnej fali zmian doktryn ekonomii i polityki gospodarcze”.

Pan wiceminister wypowiada się też w kwestii limitu zadłużenia, które zgodnie z tą „przestarzałą” konstytucją nie może przekraczać 60% PKB. Owszem, w latach 90-tych poziom zadłużenia wyznaczał naszą wiarygodność, ale czasy się zmieniły i dzisiaj „(…) jesteśmy państwem, które nie musi swojej wiarygodności budować na przepisie konstytucyjnym. Naszą wiarygodność buduje to, że jesteśmy członkiem Wspólnoty europejskiej, że finanse publiczne są stabilne, a nasze PKB urosło wielokrotnie w porównaniu z latami 90., a także, że nasze zadłużenie w relacji do PKB w ostatnich latach spadało. Dziś pożyczamy bardzo duże pieniądze i w żaden sposób tej wiarygodności nie tracimy”.

Nie widzi więc on żadnego problemu, by, jeśli tak zadecydują politycy, zwiększyć ten limit, bo przecież nic się przez to nie stanie.

Patkowski podchodzi też z dużym optymizmem do deficytu państwa. Nie jest on wcale taki duży i niczemu nie zagraża, bo to przecież tylko  „deficyt budżetowy w wysokości nieco ponad 109 mld zł, fundusz BGK 112 mld zł. To razem ok. 220 mld zł. Do tego trzeba doliczyć tarczę PFR, czyli maksymalnie 100 mld zł, choć część przekazanych środków ma charakter zwrotny”.

Jak to piszą internauci, „Deficyt nie jest groźny ? Gierek też tak myślał, a jak wyszło, wszyscy pamiętamy. Skąd oni biorą takich matołów do rządzenia. Czy naprawdę nikt kompetentny, nie chce już pracować z przedstawicielami dobrej zmiany ?” i dodają „Czyli w ciągu miesiąca zadłużenie budżetu państwa wzrosło z 300 do 320 miliardów!!!! No to oczywiście „konstytucją nie należy się przejmować” bo przekroczyliśmy już 60% zadłużenia do PKB. Gdyby takie coś powiedział jakikolwiek minister w rządzie jakiegokolwiek cywilizowanego kraju świata to przestał by być ministrem w 15 minut”.

No cóż, tak to już jest, gdy robi się ekspertów od finansów z byle kogo. Jedno jednak brzmi dość optymistycznie, na co zwraca uwagę jeden z internautów- „Dobrze, że taki młody, przynajmniej odsiedzi cały wyrok”. Przyjdzie taki moment, gdy pan Patkowski przekona się, że młody wiek i nieznajomość dziedziny finansów nie będą dla niego okolicznością łagodzącą, gdy będzie rozliczany za to „dobrą zmianę”.

Na pewno widać, że są ogromne braki w kadrze na prawicy, a wszyscy najlepsi już dawno są w pierwszej linii. To prawdziwa tragedia, że przypomnę tylko słowa Czaputowicza po odejściu z ministerstwa, który powiedział, że na poziomie wiceministrów i dyrektorów nie ma nikogo w MSZ, kto ma doświadczenie dyplomatyczne – powiem szczerze, że zacząłem się bać – mówi dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. – Można lubić rząd lub nie, ale nie jest dobrze, jeżeli rządzą nami amatorzy z “b” klasy – oczywiście oprócz Jarosława Kaczyńskiego, któremu trzeba przyznać, że to selekcjoner międzynarodowy, ale nawet trener Górski z trzecioligowców nie zrobiłby mistrzów Ligii Mistrzów – dodaje.

Rozmowa z dr. Mirosłaem Oczkosiem >>>

W Sądzie Najwyższym może zostać tylko 20-30 sędziów z obecnych około 100. Reszta pod płaszczykiem reorganizacji ma być wysłana na emeryturę. Zaś nielegalna Izba Dyscyplinarna może zostać połączona ze starą, legalną Izbą Karną SN. Pozostałe sądy czeka reorganizacja i zapewne wielka czystka personalna.

Więcej o tym, jak Ziobro chce zniszczyć Sąd Najwyższy. Należy u się wypad z Polski >>>

Gdy nie działa demokracja

Dziennikarz Mariusz Malinowski z Video KOD został uznany za winnego blokowania miesięcznicy smoleńskiej w czerwcu 2017 r. Taki wyrok wydał sędzia Maciej Mitera z nowej KRS i prezes stołecznego sądu z nominacji ministra Ziobry.

Sprawa Malinowskiego bulwersuje, bo 10 czerwca 2017 r. na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie był w charakterze dziennikarza Video KOD. Robił relację online do internetu.

Pokazywał kontrmiesięcznicę, która chciała zablokować pochód smoleński. Grupa kilkudziesięciu osób – w tym Władysław Frasyniuk, legenda „Solidarności” – usiadła wtedy na trasie jego przemarszu. Policja zdecydowała się usunąć ich siłą. Wynosiła po kolei ludzi – również Frasyniuka – i w odseparowanym miejscu ich trzymała i spisywała. Malinowski wszystko to pokazywał. Nagrywał też tzw. kocioł; czyli miejsce do którego wynoszono manifestantów. Nagrał również jak policja blokowała adwokatom dostęp do zatrzymanych.

W końcu policja zatrzymała też jego i spisała. Nie pomogło pokazywanie legitymacji dziennikarskiej Video KOD, ani legitymacji Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Potem Malinowski wysłał policji oświadczenie, w którym tłumaczył, w jakiej roli był na kontrmiesięcznicy.

Więcej o sądzie, który jest w rękach autokraty >>>

Kaczyński i jego infantylny PRL

Felieton Galopującego Majora >>>

Kmicic z chesterfieldem

Rocznica śmierci Barbary Blidy. Za jej „samobójstwo” Ziobro i flejtuch Święczkowski powinni do dzisiaj gnić w kiciu.

Polska stoi bezprawiem. Te małe postaci ośmieszają nas w Europie i na świecie. Przyjdzie nam jako społeczeństwo za nich płacić ogromną cenę.

Jak to się stało, że pozwoliliśmy im rządzić? Wszak to czystej postaci mafia i do tego intelektualnie upadła, marna. Dumny naród z wybitną literaturą pozwala, aby takie karzełki dostały się do władzy.

Dla nich władza to koryto.

Niewyobrażalne jest, aby prokurator Święczkowski – prawa ręka Ziobry – żądał wyjaśnień od I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, bo ta wypełniła postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rząd PiS spowoduje, że wykopią nas z Unii Europejskiej. Ale wówczas Kaczyński powinien się cieszyć, że skończy jak Janukowycz, acz może go czekać los Nicolae Ceaușescu.

Po Kaczyńskim zostanie ino smród, że strawestują czwartego wieszcza.

Za poniżenie narodu polskiego i upadek państwa powinny czekać największe kary…

View original post 709 słów więcej

Skleroza marszałek Witek

Trudno się nie zadziwić, kiedy słucha się marszałek Sejmu Elżbiety Witek, która zasłania się niepamięcią w sprawie odebrania głosu posłowi opozycji, próbującemu wytłumaczyć w Sejmie, że wybór Mariana Banasia na szefa NIK jest mocno problematyczny.

Przypomnijmy, że debata w Sejmie nad wyborem nowego szefa NIK toczyła się 30 sierpnia 2019 r. Poseł Robert Kropiwnicki z KO mówił wtedy m.in. o tym, że wciąż badane są przez CBA oświadczenia majątkowe Mariana Banasia, który w tamtym czasie kierował resortem finansów.

>>>

Posłowi opozycji nie udało się powiedzieć nic więcej w tej sprawie, bo… marszałek Witek wyłączyła mu mikrofon.

„Nie pamiętam, żebym w debacie o Banasiu wyłączała opozycji mikrofon. Nie wiem, o czym pani mówi” – odpowiedziała teraz na pytanie dziennikarki „GW” wyraźnie zirytowana marszałek Witek. A jednak na nagraniach z Sejmu wyraźnie widać i słychać, jak bezpardonowo przerywa posłowi Kropiwnickiemu.

 „Są różne sposoby na przywracanie pamięci. Pani Marszałek dysponuje służbowym sprzętem w formie drewnianego młoteczka. Wystarczy go użyć”;

„Czy jest w tej partii ktoś uczciwy, z poczuciem honoru?”; – „Aha, a pamięta jak wiązać sznurówki? Czy też dzwoni do prezesapana?” – komentowali internauci.

Kmicic z chesterfieldem

Problem z PiS jest w zasadzie prosty, to patologiczni kłamcy. Tak jak występują zabójcy z urodzenia, tak politycy PiS są amoralni z urodzenia, kłamcy.

Mistrzem w tej dyscyplinie jest prezes Kaczyński, nie gorszy od niego Mateusz Morawiecki, który nie ma za dużo talentów, ale takie nagromadzenie złych cech i ciąg na zło, iż był prezesem banku, a teraz wdarł się w łaski prezesa i realizuje jego wizję demolowania Polski.

Ciągle warto mieć na uwadze słowa Donalda Tuska.

„PiS już wie, że niedługo straci władzę. Mimo nadciągającego kryzysu rozda jeszcze trochę pieniędzy (głównie swoim), aby zbudować mit złotej epoki Kaczyńskiego. Winę za bankructwo i drożyznę zrzuci na następców. Taka strategia” (tutaj więcej >>>).

Tusk w wykładzie o prowincjonalizmie i czym grozi władza PiS, przejdzie do historii myśli politycznej, Daje w nim wykładnię, jaka polityka dla nas jest najlepsza, a jaki skansen proponuje PiS, prowincjonalizm (czytaj tutaj >>>)…

View original post 602 słowa więcej

 

Ziobro beknie za Igora Tuleyę

Prokuratura Krajowa wystąpiła o uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei za to, że nakazał śledztwo w sprawie głosowania PiS w Sali Kolumnowej Sejmu. Tuleya będzie pierwszym sędzią, wobec którego zastosowano ustawę kagańcową. Bo o jego immunitecie zdecyduje nielegalna Izba Dyscyplinarna.

Więcej na temat ścigania Tulei przez Ziobry prokuraturę tutaj >>>

Szefowej sztabu Dudy coś się popierdoliło. Rozum, czy niżej? Uważajcie, gryzie!

Stołeczna Gazeta Wyborcza poinformowała dzisiaj jak szefowa kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy – Jolanta Turczynowicz-Kieryłło miała pogryźć mieszkańca Milanówka w 2018 r. przed wyborami samorządowymi.

Kieryłło miała roznosić ulotki ośmieszające jednego z kandydatów w czasie ciszy wyborczej. Wtedy podszedł do niej mężczyzna, któremu nie spodobało się zachowanie polityczki, doszło do szarpaniny i pogryzienia mężczyzny – informuje Wyborcza.

– Gazeta Wyborcza sięgnęła dzisiaj bruku. Stanęła po stronie damskiego boksera przeciwko matce broniącej dziecko. Ukryła opinie lekarskie, że sprawca mnie dusił. Zataiła, że zaatakował nas zawodowy hejter, opisywany w mediach ogólnopolskich. Koniec Gazety Wyborczej. Stanęła po stronie przemocy przeciwko kobiecie – odniosła się do sprawy Turczynowicz-Kieryłlo.

– Pani Mecenas, spacerowała Pani z synem o 2 w nocy z ulotkami wyborczymi podczas ciszy wyborczej? Serio, mogła Pani wymyśleć bardziej przekonujące tłumaczenie – odpowiedział szefowej kampanii Dudy dziennikarz Wojciech Karpieszuk, dziennikarz Gazety Wyborczej-Stołecznej.

– Wam też zdarza się iść razem z dziećmi i psem na spacer w listopadzie o 1:40 w nocy? – pyta analityk prawny Patryk Wachowiec.

Po kilku godzinach od publikacji artykułu na koncie Twitterowym Kieryłło pojawił się post skierowany w stronę kandydatki Koalicji Obywatelskiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

– Oczekuję, że Andrzej Duda przeprosi za strefy wolne od LGBT, za szczucie sędziów oraz za zdradzieckie mordy i kanalie”. Może być na łamach Gazety Polskiej – odpowiedział dziennikarz Wyborczej Aleksander Gurgul.

– LOL, teraz pani mecenas kompletnie odjechała – komentuje dziennikarz Dariusz Ćwiklak z Newsweeka”.

– Kiedy pan Duda przeprosi za łamanie konstytucji, a pani za legitymizowanie tego polityka? Czarnecki za pisanie do kobiety, że o ciągnięciu wie ona lepiej od niego i za porównywanie innej do szmalcowników? Kaczyński za wyzywanie ludzi od kanalii, łotrów i nazywanie gorszym sortem? – zwrócił się do Kieryłlo publicysta Przemysław Szubartowicz.

Kmicic z chesterfieldem

Za rządów PiS wszystko się waży. Ważą się losy Polski, niestety Kaczyński i jego ancymonki (mitoman Morawiecki i złamany Duda) działają na szkodę kraju, obywateli.

Nie mają wizji. Pieprzą o niej, bo wizją nie jest przekupswo (rozdawnictwo), niektórzy niedorobieni intelektualnie dziennikarze nazywają to transferem. Nasi durnie nie mają za wiele wiedzy, to typowo polskie niedoróbki, jakich przez dzieje mieliśmy nadto.

PiS to partia koryta i załatwiania kompleksów. Kaczyński zaś mentalny – nie tylko fizyczny – kurdupel. Świetnie te barachło ujął Zbigniew Herbert (Potęga smaku).

Morawiecki – mitoman, jako się rzekło – negocjuje budżet Unii Europejskiej. Ponoć jest w stanie oddać 100 mld za to, aby Bruksela nie przyczepiała się do praworządności ( istocie bezprawie) pisowskiego w Polsce.

Skończy się, jak to ancymonki potrafią: odda 100 mld, a TSUE weźmie się tym kurduplowatym autokratom do dupy.

A tak poza tym PiS czyni swoje idiotyzmy. Chory człowiek Macierewicz wraca na tapetę. Tak…

View original post 770 słów więcej

 

Julia Przyłębska, jedna z najbardziej haniebnych postaci powojennych

Pełniąca obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska 33 lata temu została sędzią – dzięki decyzji komunistycznych władz.

Politycy PiS mówiący wiele o dekomunizacji umieścili na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską powołaną przez PRL na sędziego. W TK zasiada jako sędzia – także dzięki politykom PiS – prokurator z PRL Stanisław Piotrowicz.

O rocznicy Przyłębskiej przypomniał w social mediach prawnik prof. Wojciech Sadurski.

„Piękna rocznica, która mogła Państwu umknąć: 30 stycznia 1987 r. mgr Julia Przyłębska została powołana na sędzię przez Radę Państwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Gratulacje, Pani Julio, mam nadzieję, że szampanskoje igristoje wybuchło i że Prezes uświetnił”.

– Moim zdaniem Julia Przyłębska to jedna z najbardziej haniebnych postaci powojennej Polski – komentuje ekonomista prof. Leszek Balcerowicz.

Reakcje internautów:

Pewnie będzie pitrasić w kuchni całą noc”.

Ciekawe czy będzie bukiet kwiatów od Morawieckiego i okolicznościowy rosół u Prezesa”.

Przecież każdy względnie myślący człowiek wie, że nie chodzi o walkę z komunistycznymi sędziami czy personami. Mamy Pana Piotrowicza, Panią Przyłębską… Jak powiedział pewien Pan z PiS ciemny lud wszystko kupi””.

Dlaczego PiS wybiera takie indywidua jak ona i np. Piotrowicz, bo nie mają swojego zdania, tylko zlecone przez partię wtedy komunistyczną teraz post komunistyczną”.

***

Fragment życiorysu zawodowego Przyłębskiej.

„W 2001 złożyła wniosek o powołanie na sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu. Jej kandydatura została negatywnie zaopiniowana przez właściwe organa Sądu Okręgowego z uwagi na liczne błędy przy wydawaniu orzeczeń, ponadprzeciętną liczbę uchylanych wyroków oraz wysoką absencję w pracy, co złożyło się na konkluzję, że jej powrót do orzekania byłby niekorzystny dla wymiaru sprawiedliwości. Do przyczyn licznych uchyleń wyroków wydanych przez Przyłębską należało m.in.: nieprzeprowadzanie jakiegokolwiek postępowania dowodowego przed wydaniem wyroku, obraza prawa materialnego, pomijanie w orzeczeniach podstawowych faktów sprawy, naruszanie granic swobodnej oceny dowodów oraz dokonywanie ustaleń sprzecznych z aktami spraw.

Dwukrotnie sąd wyższej instancji nakazał wpisanie uwag do akt personalnych Przyłębskiej w związku z „rażącym naruszeniem prawa przez wydanie wyroku po rozprawie, o której strony nie zostały zawiadomione oraz rozstrzygnięciem o roszczeniu prawomocnie osądzonym”, a także w związku z „rażącym naruszeniem prawa przez sporządzenie wyroku nie zawierającego ustaleń faktycznych, analizy zgromadzonych dowodów ani wyjaśnienia podstawy prawnej”.

Jednak w 2001 po przedstawieniu wniosku przez Krajową Radę Sądownictwa postanowieniem prezydenta RP z 30 października 2001 została powołana na sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu i w tym roku podjęła ponownie orzekanie”. (żródło: Wikipedia).

***

Według profesorów prawa wybór Przyłębskiej na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego odbył się z naruszeniem prawa i nie jest ona pełnoprawnym prezesem tej instytucji.

W 2018 r. sędziowie TK zarzucili Przyłębskiej łamanie prawa poprzez arbitralne wyznaczanie składów sędziowskich.

Kmicic z chesterfieldem

Wzmożenie pseudo-patriotyzmu na prawicy jest szczególne, im się gotują umysły z nienawiści, a nie z żadnej miłości.

Z nienawiści do mniemanych wrogów i do tych, którzy widzą ich nienawiść.

Nienawiść prawicę (pisowców) uskrzydla i latają jakoby świnie nad korytem.

Kapitalne przemówienie z okazji rocznicy wyzwolenia Auschwitz wygłosił Marian Turski, b. więzień tego obozu koncentracyjnego.

Zachowanie pisowskich polityków jest szczególne, to ludzie bez empatii, zapatrzeni tylko w koryto, z którego na chybcika siorbają, bo zostaną prędzej niż później odsunięci.

Jakiś matołek zamówił mszę za neo-KRS. Ależ trzeba być ćwokiem, aby takie rzeczy czynić. Niejaki Jarosław Dudzicz ma nasrane w łepetynie.

Tak samo jak poseł od Gowina, Wypij, wypisz-wymaluj osiołek, który nie ma wiedzy o przedmiocie, w którym się wypowiada.

Niektórzy sędziowie, mianowańcy nielegalnego KRS, potrafią zachować się przyzwoicie, jak Michał Kluska z Łodzi.

Nie bądźcie obojętni, gdy widzicie kłamstwa historyczne. Gdy przeszłość jest naciągana do potrzeb polityki. Gdy jakakolwiek mniejszość jest…

View original post 446 słów więcej

 

Larum grają, inteligencjo

Na początku lat dziewięćdziesiątych polska inteligencja wcisnęła swój etos w elegancki pokrowiec i powiesiła w szafie. Uznała, że po zmianie ustroju i wprowadzeniu wolnego rynku historia się skończyła i czas przerodzić się w klasę średnią, zamienić wełnianą marynarkę z łatami na łokciach, golf i dżinsy na garnitur i krawat. Po trzydziestu latach przyszedł czas na odkurzenie pokrowca.

Cały esej Piotra Gajdzińskiego tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Czy Polacy pozbywają się złudzeń i odkrywają, że rządzi w kraju mafia?

Że już niedługo ten kraj będzie dysfunkcjonalny z pokraką rządzącym zza kordonu ochroniarzy za pomocą ancymonków typu Mateusz Morawiecki?

Materiał TVN o agencie Tomku świadczy, iż staliśmy się republiką bananową i Unia Europejska taki twór musi wydalić, bo jest zbiorem państw demokratycznych.

Czy jest dla nas nadzieja? Wydaje się, że tak. I jedyna formacja, która może wykopać PiS od koryta to Platforma Obywatelska, która właśnie mieniła szefa. Nielubiany Grzegorz Schetyna został zastąpiony przez Borysa Budkę.

Kaczyński nauczył się, jak opozycję szczuć samą na siebie. I tutaj może być problem, iż zaraz przy nogawce Budki znajdzie się zaraz szczekający piesek pieprzący od rzeczy, w czym ostatnio specjalizuje się Zandberg.

Polska nie jest skazana na klęskę, lecz historia pokazuje, że nie potrafimy się bronić przed wrogami wewnętrznymi. Kiedyś była to Targowica, formacja toczka w toczkę podobna do dzisiejszego PiS, wówczas…

View original post 864 słowa więcej

 

Sędziowie są już ścigani z donosu nominatów Ziobry

Sędziowie z Krakowa są ścigani za akcję protestacyjną w ramach której rozwiesili w sądzie plakaty z postulatami odpolitycznienia wymiaru sprawiedliwości. Nie spodobało się to władzom sądu z nadania ministra Zbigniewa Ziobry. Plakaty „zaaresztowano”, a sędziom grożą teraz co najmniej dyscyplinarki.

Więcej tutaj >>>

Sędziowie wzywali m.in.

  • do przywrócenia do pracy sędziego Pawła Juszczyszyna z Olsztyna, którego wtedy odsunął od sądzenia prezes olsztyńskiego sądu Maciej Nawacki, nominat ministra Ziobry.
  • Domagali się też powołania odpolitycznionej KRS,
  • rozwiązania Izby Dyscyplinarnej SN
  • i dymisji rzeczników dyscyplinarnych ministra Ziobry, którzy represjonują niezależnych sędziów.
  • Ponadto domagali się wykonania wyroku TSUE z listopada 2019r.

Pod postulatami podpisane były stowarzyszenia sędziowskie Themis, Iustitia, Pro Familia i Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce.

Kmicic z chesterfieldem

Zawłaszczanie państwa, zaprowadzanie bezprawie – ak wygląda dzisiaj Polska, państwo mafijne.

Niby to wiemy, ale nie uzmysławiamy. Ogromna większość publicystów i dziennikarzy do opisu tego, co się dzieje używa niewłaściwego języka, bowiem zajmuje się tylko wycinkowym problemem, a nie kontekstem.

Polska jest już zmarginalizowana w Unii Europejskiej, nawet gdyby opozycja wygrała, bądź Małgorzata Kidawa-Błońska wygrała starcie z Andrzejem Dudą, wcale nie będzie to wszystko łatwo odkręcić.

Na miejsce Polski wchodzą inne państwa, a wewnątrz kraju zaprowadzając porządek, nie można wszak uciec się do skrótów, prawo ma być prawem. To jest ta słabość liberalizmu wobec autorytaryzmu. Prawo kontra zamordyzm.

Kaczyński mimo że przegra, nie pogodzi się, sfałszuje wybory, a nawet mimo protestów społeczeństwa obywatelskiego wyśle na ulice szwadrony służb i organizacji paramilitarnych (WOT), które łatwo mogą się zmienić w szwadrony śmierci.

Nie potrzeba nazistów, komunistów, mamy pisizm, który jest dwa w jednym. Tak wyhodowaliśmy wroga wewnątrz Polski.

Z prawem PiS czyni…

View original post 438 słów więcej

 

PiS: Polska buraczana

>>>

Więcej o wojnie PiS z Brukselą tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Kłopot z Andrzejem Dudą jest symptomatyczny. Ten niedojrzały człowiek kompromituje urząd, kompromituje Polskę.

Czy krytykowanie go jest działaniem na szkodę Polski, obrażaniem prezydenta? Nie!

Duda nie jest Polską, prezydent nie jest Polską, jest funkcją. Zdaje się, że ten prosty zabieg logiczny powinien być dostępny przeciętnym umysłom.

Ale nie jest! Mianowańcy Ziobry, jacyś rzecznicy dyscyplinarni – Schaby i Radziki – ścigają sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania za to, że wyraził zatroskaną opinię na temat Dudy.

A wypowiedź Dudy w Katowicach jest iście faszyzująca, moczarowska, z gruntu totalitarna. Duda straszący górnikami, robotnikami, którzy mają załatwić problem niezależności sędziowskiej,  aby pisowcy moli chwycić naród za mordę.

Co do samego Dudy. Objawy u niego wskazują nie tylko na zieloność (gombrowiczowską), niedojrzałość, ale chorobę psychiczną schizo-paranoidalną. Nie chodzi o gesty (godne Mussoliniego), ale zespół słów i argumentację, która jest właściwa dla pacjentów.

Piszę to z zatroskaniem. Gdybym miał opisać chorobę wodzowską” wziąłbym na warsztat twarz…

View original post 708 słów więcej