Stalingrad PiS

Wybór prof. Marcina Wiącka na rzecznika praw obywatelskich to Stalingrad PiS, partii o zapędach totalitarnych. Tego bastionu najeźdźcy nie zdołali zająć. Przy bezskutecznym zdobywaniu go wieloletnia ofensywa Prawa i Sprawiedliwości się załamała.

Wojciech Maziarski pisze o nowym RPO Marcinie Wiącku >>>

Wybór prof. Wiącka na RPO to dla PiS Stalingrad.

Kmicic z chesterfieldem

“FINANCIAL TIMES” PRZYTOMNIE ZAUWAŻYŁ, ŻE JEŚLI POLSKIEMU RZĄDOWI NIE PODOBA SIĘ UE, POWINIEN PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO JEJ OPUSZCZENIA. W POLSCE NIE WIEDZIEĆ CZEMU TE SŁOWA WYWOŁAŁY PORUSZENIE. UJAWNIŁY BARDZO POLSKĄ WADĘ: MYŚLENIE ROZŁĄCZNE. NA CZYM POLEGA? ANO NA KOMPLETNYM BRAKU PODSTAWOWEJ UMIEJĘTNOŚCI ŁĄCZENIA SKUTKÓW Z PRZYCZYNAMI.

Felieton Elizy Michalik >>>

LEPPER, PALIKOT, PETRU, ZANDBERG, BIEDROŃ? HOŁOWNIA? JUŻ SIĘ WYDAWAŁO, ŻE TYM RAZEM NIE BĘDZIE TO KOLEJNA POLITYCZNA EFEMERYDA, KTÓRA PO POCZĄTKOWYM SUKCESIE POLEGNIE, USIŁUJĄC PRZEŁAMAĆ DUOPOL PO-PIS. TERAZ SIĘ MNIEJ WYDAJE.

Więcej o PO, która daje manto Hołowni >>>

Więcej o ataku PiS na TVN >>>

GDYBY OKAZAŁO SIĘ, ŻE TUSK WRÓCIŁ Z WYGODNEJ POZYCJI EUROPEJSKIEGO DEMOKRATY DO POLSKI I DOPROWADZIŁ DO POKONANIA POPULISTÓW W POLSCE, A POTEM DO ODWRÓCENIA TEGO TRENDU W CAŁEJ EUROPIE, TO BYŁOBY COŚ. SĄDZĘ, ŻE RZECZYWIŚCIE PRZYŚWIECA MU CEL, ABY BYĆ EUROPEJSKIM  BIDENEM – MÓWI PROF. MAREK MIGALSKI, POLITOLOG Z UNIWERSYTETU ŚLĄSKIEGO. I DODAJE: –…

View original post 92 słowa więcej

 

Nie współpracuję z reżimem. Jan Peszek o Pislandii

Więcej o znakomitym Janie Peszku i władzy PiS, która polską kulturę ma w dupie >>>

Kmicic z chesterfieldem

Więcej o Gajosie i jego występ u Owsiaka >>>

Cały świat patrzy na nas z coraz większym zdumieniem, a Zjednoczona Prawica wciąż uważa się za prawdziwego prekursora wartości demokratycznych, jednocześnie realizując swój wariant i swoje rozumienie praworządności oraz sprawiedliwości społecznej.

Wbijmy więc sobie do głów, narodzie drogi, że partia rządząca stoi na straży wolności słowa, zwłaszcza gdy dotyczy ono członków kościoła czy jej zwolenników. W ramach tejże wolności, ksiądz z Wrocławia głosi, że koronawirus to kara boska za aborcje i LGBT, kolejny, tym razem w Szczecinie, ruszył z akcją „odkażania” ulic miasta po Paradzie Równości, arcybiskup Jędraszewski straszy tęczową zarazą, która „chce opanować nasze umysły, ciała i dusze”, ksiądz Sławomir Marek pisze na Twitterze, że członkowie LGBT nie są braćmi ludzi kościoła, a jeszcze inny chwali się, że ma w sutannie scyzoryk, którego nie zawaha się użyć przeciwko tęczowym Polakom. Jeśli ktokolwiek próbuje nazwać po imieniu, to co…

View original post 549 słów więcej

 

Kaczyński i Bóg na otwarciu biznesu Rydzyka

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i ministrowie gościli w Toruniu na otwarciu Parku Pamięci Narodowej redemptorysty o. Tadeusza Rydzyka. Duchowny mówił m.in. o mordowaniu ludności polskiej w czasie II wojny światowej. Jarosław Kaczyński jednak lekko odszedł od tematu.

Prezes PiS mówił o „akcji dyfamacyjnej” prowadzonej teraz „wobec naszego narodu”. Zauważył, że w „centrum tego dobrze zorganizowanego przedsięwzięcia” jest oskarżanie Polaków o współsprawstwo w ludobójstwie Żydów.

Dalej było już otwarte chwalenie o. Rydzyka przez szefa Zjednoczonej Prawicy.

Ta inicjatywa, inicjatywa ojca dyrektora, którego Bóg obdarzył jakąś szczególną misją, jest realizowana krok po kroku, z udziałem bardzo wielu ludzi (…), którzy dobrze przysłużyli się Polsce” – grzmiał Jarosław Kaczyński.

W spotkaniu w Parku Pamięci Narodowej wzięli też udział abp Sławoj Leszek Głódź, Piotr Gliński, Jacek Sasin, Zbigniew Ziobro, Jan K. Ardanowski i Mariusz Błaszczak. Ten pierwszy mówił, że to chrześcijanie ratowali Żydów przed holokaustem. Wspomniany park jest jego zdaniem „świadectwem ich moralnej wrażliwości”.

W przemówieniu Głódzia nie mogło też zabraknąć uderzenia w środowiska LGBT. Tym razem zostały one określone mianem „lewackich ekstremistów”, którzy dokonują „prowokacji” i których trzeba zdaniem Jędraszewskiego odeprzeć.

Park Pamięci Narodowej, w założeniach, poświęcony jest pamięci Polaków, którzy pomagali ratować Żydów podczas Holokaustu i lat trwania II wojny światowej. Pomysłodawcą projektu jest o. Rydzyk i jego prawicowe środowisko.

Bez trybu

To on sam podjął decyzję i pokazał, że jest prezydentem tylko tych, którzy na niego głosowali

Kiedy 5 lat temu Andrzej Duda wygłaszał swoje orędzie, już jako prezydent RP, wysłuchałam go bardzo uważnie. Mało tego, dałam człowiekowi szansę i uszanowałam demokratyczny wybór większości. Z nutką optymizmu mówiłam sobie, że może będzie on taki jak np. Aleksander Kwaśniewski, który potrafił oderwać się na tyle od swoich lewicowych korzeni, by zdobyć miano najlepszego, polskiego prezydenta. Prezydenta rzeczywiście wszystkich Polaków. Może i Duda będzie chciał zakopać te podziały, nad którymi tak usilnie pracowało PiS od 2010 roku. Może to będzie faktycznie taka prezydentura, jaką nam obiecał w swojej kampanii.

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

Zbigniew Ziobro to całkiem udana rekonstrukcja historyczna.

Zastanawiacie się czasem, kim jest w polskiej polityce Zbigniew Ziobro? A pamiętacie kim był Mieczysław Moczar? Warto studiować historię, by lepiej rozumieć czasy, w których żyjemy.

Kto nie pamięta, temu przypomnę: był w politycznej elicie PRL taki twardogłowy bandzior. W rozdzieranym walkami frakcyjnymi obozie władzy przez długie lata stał na czele frakcji skrajnych zamordystów. Swoim wehikułem politycznym uczynił nacjonalizm, antysemityzm i wrogość wobec wszelkiego rodzaju jajogłowych odmieńców, inteligentów, ludzi wykształconych, artystów, twórców, studentów.

Więcej o Ziobrze piórem Wojciecha Maziarskiego >>>

Sasin, Morawiecki, Kaczyński – takie se diablątka, które należy wykopać z polityki, bo ta Targowica coraz bardziej nas pogrąża

Więcej o klownie Sasinie >>>

Cały świat patrzy na nas z coraz większym zdumieniem, a Zjednoczona Prawica wciąż uważa się za prawdziwego prekursora wartości demokratycznych, jednocześnie realizując swój wariant i swoje rozumienie praworządności oraz sprawiedliwości społecznej.

Wbijmy więc sobie do głów, narodzie drogi, że partia rządząca stoi na straży wolności słowa, zwłaszcza gdy dotyczy ono członków kościoła czy jej zwolenników. W ramach tejże wolności, ksiądz z Wrocławia głosi, że koronawirus to kara boska za aborcje i LGBT, kolejny, tym razem w Szczecinie, ruszył z akcją „odkażania” ulic miasta po Paradzie Równości, arcybiskup Jędraszewski straszy tęczową zarazą, która „chce opanować nasze umysły, ciała i dusze”, ksiądz Sławomir Marek pisze na Twitterze, że członkowie LGBT nie są braćmi ludzi kościoła, a jeszcze inny chwali się, że ma w sutannie scyzoryk, którego nie zawaha się użyć przeciwko tęczowym Polakom. Jeśli ktokolwiek próbuje nazwać po imieniu, to co wygadują co niektórzy duchowni, PiS broni ich, bo przecież mamy demokrację, mamy wolność słowa, więc w czym problem?

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

Politycy obozu władzy, przygotowując „repolonizację” mediów, chyba nie do końca zdają sobie sprawę, że chcą wypowiedzieć wojnę i Unii Europejskiej, i Waszyngtonowi.

Po zwycięstwie Andrzeja Dudy politycy PiS, uspokojeni, że nie grozi im prezydenckie weto, a zarazem zaniepokojeni, bo przecież wygrali tylko o włos i tylko dzięki nagonkom partyjnych, a niegdyś publicznych mediów, zaczęli się prześcigać w pomysłach, co należy w tej kadencji zrobić, by taka sytuacja się już nie powtórzyła. By już zawsze wygrywać.

Cały tekst Wojciecha Maziarskiego >>>

Co robi władza z nadchodzącym nieuchronnie kryzysem? Nic. Jakoś to będzie – pisze Krzysztof Łoziński.

Czytam właśnie znakomitą książkę Piotra Rachtana “Na zapleczu PRL. Erozja”. Analogie do obecnej rzeczywistości są ogromne i przyszedł mi na myśl termin opisujący trafnie, zarówno ówczesną, jak i obecną metodę funkcjonowania władz różnych resortów: “Jakośtobędzizm”.

Tak jak wtedy, tak i obecnie, władcy myślą kategoriami “jakoś to będzie”. Przykład: służba zdrowia. Rośnie skala pandemii, nie tylko w Polsce. W USA, w Brazylii, w Indiach, w RPA… jest już prawdziwy dramat. Pierwszy milion zachorowań na świecie był po 4 miesiącach, przedostatni – ostatni z prawie już 17 milionów – przybył w 4 dni, ostatni w nieco ponad 3 dni.

Felieton Krzysztofa Łozińskiego >>>

Polityka historyczna PiS-u jest zbrodnią na polskiej pamięci, bo zakłamuje tę mądrość politycznego realizmu, za której zgromadzenie Polacy zapłacili drogo – pisze Cezary Michalski.

Znakomity esej Cezarego Michalskiego >>>

Pakiety Sasina, Duda ośmieszony przez Kaczyńskiego i inne pisizmy

Dziennikarzom „Gazety Wyborczej” udało się wejść w posiadanie „pakietów Sasina”. Poczta Polska zareagowała na to powiadomieniem policji o… kradzieży. Funkcjonariusze, jak podaje Poczta, prowadzą właśnie czynności w tej sprawie.

Działania policji zmierzają do wykrycia i ukarania „sprawców” przywłaszczenia. „Ustalono, że osoba niebędąca pracownikiem Poczty Polskiej S.A. dokonała w przebraniu pracownika nieuprawnionego wejścia na teren Centrum Logistycznego i dokonała kradzieży znajdujących się tam ruchomości” – poinformowała spółka.

Rzekomego „przywłaszczenia” dokonał jeden z dziennikarzy „Wyborczej”. Mężczyzna wszedł do magazynu Poczty Polskiej w Łodzi i zabrał z niej paczkę z 200 zestawami do głosowania; wartość takiego kartonu może być teraz warta ok. 60 gr. Poczta, jak podaje „Wyborcza”, zaczęła już zresztą utylizację tych dokumentów.

Co ciekawe, dziennikarzy „Wyborczej” potępił też sam minister Jacek Sasin. Dygnitarz odpowiedzialny jest za przygotowanie nieudanych wyborów w maju, w tym kontrolowanie druku i kompletowania niesławnych pakietów wyborczych.

„Po dziennikarzach ‘Gazety Wyborczej’ można spodziewać się wiele, ale wejście w rolę rabusia? Jak można upaść tak nisko, by wynieść cudze mienie. A wszystko po to, by wesprzeć swoje polityczne teorie. GW sięga dna!” – napisał polityk PiS.

„Rabusie”, „wyniesie cudzego mienia”, „upadek”, „dno” – Sasin chyba nieźle odleciał. „Wyborcza” nie przestraszyła się jego obelg i zapowiedziała kontynuację tematu, aby doprowadzić do wyjaśnienia sprawy wielkiego marnotrawstwa publicznych środków.

To jednak nie koniec, ponieważ Poczta Polska skłamała w swoim oświadczeniu. Dziennikarz „Wyborczej”, który wszedł do jej obiektu, przyznał już, że nie był przebrany w „strój pracownika” spółki (tak napisano w oświadczeniu Poczty). „Przebraniem pracownika” okazał się zwykły strój roboczy z Castoramy. Najwidoczniej do „pilnie strzeżonych” obiektów państwowych może już wejść każdy.

Nie będzie łatwo utrzymać jedność między tymi, którzy na Rafała głosowali z przekonania, a tymi, dla których był on jedynie wyborem mniejszego zła.

Rafał Trzaskowski postanowił podtrzymać zapał swoich wyborców i przekształcić go w samorządowy, międzypartyjny i bezpartyjny ruch społeczny. Nie bacząc na dotychczasowe, niezbyt zachęcające doświadczenia obywatelskich ruchów – Palikota, Nowoczesnej czy Wiosny, postanowił stworzyć nowy polityczny byt, w którym 10 milionów głosujących za powrotem do państwa prawa mogłoby uczestniczyć w demokratycznych przemianach Polski. Chwała mu za to i kibicować będę nowej Solidarności ze wszystkich sił, chociaż nie bez obaw. Poważnych obaw.

Felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Spóźnienie było wyrazem pogardy dla stanowiska prezydenta RP i majestatu Rzeczpospolitej i symbolicznym pokazaniem, czym jest dziś Polska

Spóźnienie Jarosława Kaczyńskiego na przemowę Andrzeja Dudy wieńczącą odebranie przez niego zaświadczenia o wyborze na prezydenta RP ma charakter zarówno symboliczny, jak i bardzo praktyczny. Jest oczywistą demonstracją siły i ustawieniem od początku relacji prezes PiS – głowa państwa tak, jak chce ją widzieć szef wszystkich szefów, czyli pogardliwie wobec prezydenta.

Eliza Michalik pisze >>>

Dwa lata temu, dokładnie 15 sierpnia 2018 roku napisałam ten tekst. Dzisiaj wpadł mi w ręce, przeczytałam go ponownie i zadumałam się. Wtedy wydawało mi się, że to coś z gatunku fantasy, ale teraz wcale nie jestem tego pewna.

Za chwilę władza zlikwiduje niezależne media i wolność w internecie. Za chwilę Ordo Iuris będzie nam dyktować, jak żyć, księża będą zaglądać nam do łózek i pod nie, partia rządząca położy łapę na wszystkich obszarach życia publicznego i tego naszego, nawet bardzo osobistego. Będą wychowywać nasze dzieci na godnego wyborcę PiS-u, mówić nam, co wolno kupować w sklepie, jakie filmy oglądać, z kim rozmawiać, komu ufać, w co się ubierać, jak budować relacje damsko-męskie, jaka jest rola kobiety w polskim państwie wyznaniowym. Każdy nasz dzień, minuta po minucie, godzina po godzinie, będzie skrupulatnie zaplanowany przez tych ,którzy czuwają nad naszą moralnością i praworządnością podług opracowanego wcześniej wzorca. Tonąc w szarości pewnie nawet nie zauważymy, że nie ma już problemu z „ideologią LGBT”, bo kto mógł, już uciekła, a komu się nie udało, zszedł głęboko, do podziemia. Kolejne wybory staną się fikcją, obudowaną pozorami demokracji…

Przerażająca wizja, ale czyż nierealna?

Wyznania Tamary Olszewskiej >>>

Pisowscy mędrcy mają mnóstwo znakomitych recept. Młodzież na pewno będzie zachwycona

W nagłym przypływie szczerości pan Jarosław Kaczyński, lider obozu rządzącego w Polsce, raczył się podzielić z nami opinią, że młodzież głosuje przeciw PiS, bo słucha radia, którego PiS nie kontroluje, a tam nawet między utworami muzycznymi szerzona jest antypisowska propaganda. Pan prezes powiedział to w Jedynce Polskiego Radia, gdzie pomiędzy piosenkami szerzona jest jedyna i nieodwołalna prawda o pedałach, Tusku, Trzaskowskim i innych zdrajcach narodu polskiego. I teraz chodzi o to, by wszystkie stacje wzięły z Jedynki przykład.

Felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Kaczyński i jego smród

Gdy funkcjonariusze państwa polskiego obrażają i antagonizują przybyszów z Ukrainy czy Białorusi, tym większa odpowiedzialność spada na nas, obywateli.

Trójmiejska „Wyborcza” opisuje przygodę pana Igora, Ukraińca pracującego w Polsce jako kierowca, który został zatrzymany przez drogówkę w Gdańsku. Funkcjonariuszom wydało się (niesłusznie), że ma sfałszowane prawo jazdy, więc go zatrzymali, skuli kajdankami, przetrzymali wiele godzin na komendzie. Poinformowali go, że gdyby był Polakiem, to tylko zatrzymaliby mu dokument, ale jest Ukraińcem, a jak wiadomo, wszyscy Ukraińcy to złodzieje. A w ogóle to powinien się cieszyć, że przydarza mu się to w Polsce, bo na Ukrainie od razu wysłano by go na front w Donbasie. Gdy wreszcie po interwencji ukraińskiego konsula wszystko się wyjaśniło, pana Igora zwolniono, ale chyba nawet nie usłyszał słowa „przepraszam” – przynajmniej nic o tym nie wspomina, opisując zajście.

Więcej o Kaczyńskim ws. Ukrainy >>>

Zarażony Duda

Kmicic z chesterfieldem

Trendy w kampanii są bardzo korzystne. Pytanie tylko, czy starczy czasu, by te procesy odwróciły układ sił.

Trend wydaje się oczywisty: w kolejnych sondażach prezydenckich różnych ośrodków dość szybko rosną notowania Rafała Trzaskowskiego, a spadają (choć już nie tak szybko) notowania Andrzeja Dudy.

Problem w tym, że Trzaskowski żywi się nie tylko głosami tych, którzy wcześniej deklarowali, że nie pójdą do urn, ale w jakiejś mierze także elektoratem demokratycznych kontrkandydatów – przede wszystkim Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka-Kamysza, którzy właściwie wypadli już z pierwszej ligi wyborczej. Oczywiście kandydat Koalicji Obywatelskiej nie ponosi winy za ten ich zjazd – nie doprowadził do niego w sposób intencjonalny, nie przeciągał wyborców na swoją stronę, nie krytykował rywali ani ich nie atakował. Jeśli ktoś tu kogoś podszczypuje, to raczej politycy PSL i Lewicy Trzaskowskiego. Po jego wejściu do gry liczni wyborcy sami z siebie, niezachęcani do tego, zdecydowali się przerzucić głosy na kandydata…

Felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

View original post 200 słów więcej

Sami to bydlę wywindowaliście na piedestał

Europosłanka Magdalena Adamowicz o słowach prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedzianych w Brzegu (woj. opolskie).

Duda brutalnie zaatakował społeczność LGBT, wstawiając się za słowami posła Jacka Żalka wypowiedzianymi w czasie wydania programu Fakty po faktach”. Żalek stwierdził, że LGBT (lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści) to nie ludzie a ideologia. Po tych słowach dziennikarka Katarzyna Kolenda-Zaleska przerwała wywiad z politykiem zjednoczonej prawicy.

– Jeśli poseł mówi, że LGBT to nie są ludzie, to ja nie mam wyboru. Nie mogę dać przyzwolenia na odhumanizowanie ludzi. Jak wyglądałaby moja stacja, jak wyglądałabym ja, gdybym dawała przyzwolenie na coś takiego? – komentuje incydent Kolenda-Zaleska.

PAD bronił dzisiaj opinii Żalka. – Próbuje nam się wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia. (…) Dzisiaj też nam i naszym dzieciom próbuje się wciskać ideologię, ale inną. Zupełnie nową, ale to też jest neobolszewizm – deklarował kandydat PiS w wyborach prezydenckich.

Komentarze na temat słów Dudy.

Franciszek Sterczewski (poseł): Wczoraj poseł Żalek pokazał, czym jest dno. Jednak dziś Andrzej Duda nie zawodzi i udowodnia, że w dno zawsze można zapukać i od spodu”.

Jacek Nizinkiewicz (dziennikarz): Andrzej Duda mówi, że LGBT to neobolszewizm:„Próbuje się wmówić, że to ludzie, a to ideologia”. PAD porównując ideologię LGBT, której nie potrafi wskazać, i porównując ją do komunizmu, zaprzecza własnej kampanii z 2015 r. PiS chce wojny ideologicznej, zastępczego tematu wyborczego”.

Michał Kabaciński (ekspert od szkoleń medialnych): Takiej pogardy ze strony PAD dawno nie było. W ogóle w kampaniach czegoś takiego nigdy nie powinno być. Można oceniać zachowania, patologie w życiu publicznym, ale nikt nie ma prawa stygmatyzować drugiego człowieka – to jest pełzający faszyzm”.

Magdalena Adamowicz (europosłanka). Smutny, bardzo smutny obraz upadku najgorszego prezydenta RP w naszej historii. Czas na wielki Trzask na ten hejterski wrzask”.

Kmicic z chesterfieldem

Twitterowy dialog między Donaldem Tuskiem a Andrzejem Dudą ma szanse przejść do historii.

Tusk nazwał Dudę wstydem, bo ten zaatakował ludzi LGBT, nazywając ich nieludźmi, a ideologią.

Jak by nie patrzył, Duda hańbi imię Polski, bo jest prezydentem naszego kraju.

Duda to w tych okolicznościach chwast ludzki, takie „byle co”. Duda nie wyznaje żadnych wartości, ani humanistycznych, ani chrześcijańskich, jest nihilistą, Duda wszystko ma w dudzie, czyli w dupie.

Duda przejdzie do historii jako Dupa. Doskonale mieści się w folwarku Jarosława Kaczyńskiego, a dokładnie w czworakach, stamtąd Duda pochodzi, wskazuje nawet na to nazwisko.

Dlatego Kaczyński na każdym kroku okazuje mu pogardę.

Więcej o „dialogu” Tusk – Duda >>>

Po podpisaniu przez Andrzeja Dudę homofobicznej „Karty rodzin” LGBT jest głównym tematem kampanii. „LGBT to nie ludzie, to ideologia” – dokładnie tak wyraził się w TVN24 poseł Jacek Żalek, za co wyleciał ze studia. Rafał Trzaskowski pisze list do sympatyków PiS:…

View original post 314 słów więcej

 

Spietrzaj, dziadu!

Przed rozpoczęciem koncertu Jana Pietrzaka w Centrum Sztuki Współczesnej doszło do awantury. Przeciwnicy prawicowego satyryka przynieśli transparenty z hasłami „Spietrzaj dziadu”, z kolei jeden ze zwolenników obecności Pietrzaka w CSW w pewnym momencie rzucił się na dziennikarkę Oko.press. Osobom protestującym przed dziedzińcem Zamku Ujazdowskiego grożono, że jak nie odejdą, to wylądują w szpitalu.

Pietrzak przez przeciwników uważany jest za hejtera i skrajnego prawicowca. Jeszcze w ubiegłym w TVP Info roku nazwał on posłankę Koalicji Obywatelskiej mianem… „wynajętej zdziry ze szlamem w głowie”.

Koncert tej osobowości był pierwszym większym wydarzeniem muzycznym w Polsce, które odbyło się po zniesieniu obostrzeń przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Przeciwnicy twórczości Pietrzaka tłumnie zebrali się przed  CSW, gdzie zostali zaatakowani przez zwolenników politycznego satyryka.

Jak nie chcecie być w szpitalu, to odejdźcie”, „pedały na hulajnogi”, „ubeckie łajzy”, oraz „Zjeżdżaj stąd. Hitler, LGBT, bolszewicy, zjeżdżajcie stąd” – krzyczeli do przeciwników Pietrzaka jego fani. Prawicowcy, chwilę później, przystąpili do fizycznego ataku na zwolenników opozycji. Wśród poszkodowanych osób znalazła się m.in. dziennikarka portalu OKO.Press Dominika Sitnicka.

Pozwolenie na występ Pietrzaka w CSW dał dyrektor Piotr Bernatowicz, którego na to stanowisko nominował minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Decyzję tę skrytykowali ludzie świata artystycznego, w tym Jacek Poniedziałek:

Tak oto jedna z najlepszych galerii sztuki staje się centrum tępej, nacjonalistycznej propagandy i kabaretowego rzępolenia na nutę ‚żeby Polsko była Polsko’. W Centrum Sztuki Współczesnej. Mało, że oni nie mają wstydu i że są fanatykami, oni to robią świadomie, żeby ośmieszyć nas wszystkich, żeby nas upokorzyć, żeby całej tej ‚bandzie artystycznych darmozjadów’ skopać tyłki” – ocenił ceniony aktor.

Występ Pietrzaka nie jest przy tym zupełnie przypadkowy – przed CSW rozdawano kampanijne gadżety Andrzeja Dudy. „Bard” od lat uznawany jest przecież za zdeklarowanego zwolennika PiS i obecnego rząd.

Tylko w 2018 r., jak podaje OKO.Press, Pietrzak otrzymał od PZU… 600 tys. złotych. Również w ubiegłym roku występy satyryka opłacane były z pieniędzy podatników.

Kmicic z chesterfieldem

Koronawirus w PL ma szczyt przed sobą, niestety jesteśmy jedynym krajem w Europie, który jeszcze nie wychodzi z pandemii, ale jest jeszcze wirus drugi – równie zły – piswirus, który niszczy państwo polskie.

W sobotę Ministerstwo Zdrowia zaraportowało o 576 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem i 16 zgonach powiązanych z COVID-19. To rekordowy dzień jeśli chodzi o liczbę nowych zakażeń SARS-CoV-2. Jak zauważa natemat.pl, 12 maja podano wyższą liczbę zakażeń – 595 – jednak dzień później resort odjął 39 błędnie zaraportowanych przypadków. Łączna liczba wszystkich przypadków zakażenia koronawirusa wynosi 25 986. Zmarło 1 153 pacjentów.

Więcej >>>

Przydzwonił mi w klatkę piersiową, aż mi zaparło dech. Byłam w szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Ci ludzie byli nabuzowani, agresywni – Dominika Sitnicka z OKO.press została uderzona przed koncertem Pietrzaka. Redakcja składa zawiadomienie o przestępstwie.

„Kiedy jeden z mężczyzn ruszył w moją stronę, nie sądziłam, że mnie uderzy. Przydzwonił mi w klatkę piersiową tak, że…

View original post 224 słowa więcej

 

Galopujący Major o pedofilii w Zatoce Sztuki

Felieton Galopującego Majora o pedofilii >>>

Kmicic z chesterfieldem

Nie znamy terminu wyborów prezydenckich. 28 czerwca wydaje się być niekonstytucyjnym terminem, lecz już przyzwyczailiśmy się do bezprawie.

Niemniej opozycja jest przygotowana. Ta najważniejsza ma kandydata, który powinien zwyciężyć Andrzeja Dudę.

Reszta się nie liczy, Szymon Hołownia po chwilowym zachłyśnięciu się kilkunastoma procentami sondażowymi, już znajduje się w regresie.

Władysław Kosiniak-Kamysz nie wychyla się powyżej 10 procent, a Robert Biedroń to swoisty fenomen. Powinien być powyżej 10 procent, o lewica ma w kraju spory elektorat, a on przegrywa nawet z Krzysztofem Bosakiem.

Rafał Trzaskowski idzie jak burza, w jego wypadku mamy do czynienia z zupełnie nową jakością i treścią, wygrać jednak z Dudą można tylko szerokim frontem, tyralierą ideową.

I tak zaprezentował się w Poznaniu, gdzie zgromadził taką ilość zwolenników, ilu w tym miejscu zbierało się w najlepszych chwilach KOD-u i w obronie sądów – Łańcucha Światła.

Przede wszystkim usłyszeliśmy inny przekaz niż dotychczas prezentowany przez polityków Koalicji Obywatelskiej. Nie…

View original post 356 słów więcej